Premier Kanady Mark Carney rozważa formułę członkostwa stowarzyszonego swojego kraju w Unii Europejskiej i prowadzi rozmowy z politykami unijnymi na temat nowych ram współpracy – poinformował w niedzielę «The Wall Street Journal», cytowany przez kanadyjskie media.
Jak podano, w grę wchodzi kilka wariantów zacieśnienia relacji. Wśród rozważanych rozwiązań wymienia się swobodniejszy przepływ dóbr i pracowników między Kanadą a Unią Europejską oraz wspólne projekty infrastrukturalne. Oznaczałoby to znacznie głębszą integrację niż przewiduje obecna umowa handlowa między Ottawą a Brukselą.
Informacja o możliwym członkostwie stowarzyszonym pojawiła się w momencie, gdy Kanada szuka nowych dróg współpracy gospodarczej poza tradycyjnymi sojuszami. Dla Unii Europejskiej ewentualne stowarzyszenie Kanady byłoby precedensem – dotychczas taki status miały głównie państwa sąsiadujące z UE, a nie kraj położony na innym kontynencie.
Szczegóły proponowanej formuły nie zostały na razie oficjalnie potwierdzone przez rząd Kanady ani przez instytucje unijne. «The Wall Street Journal» nie podaje, na jakim etapie są negocjacje ani kiedy miałoby dojść do ewentualnych decyzji. Wiadomo jedynie, że rozmowy dotyczą nowych ram współpracy, a nie pełnego członkostwa w UE.
Ewentualne członkostwo stowarzyszone Kanady miałoby daleko idące skutki dla obywateli – od możliwości pracy i osiedlania się w Europie po dostęp do unijnego rynku dla kanadyjskich firm. Z drugiej strony wymagałoby dostosowania kanadyjskich regulacji do unijnych standardów w wielu dziedzinach, co budziłoby zapewne kontrowersje w samej Kanadzie.
Na razie brak jest oficjalnych komunikatów ze strony Komisji Europejskiej w tej sprawie. Sprawa pozostaje w sferze doniesień medialnych, które mogą być wstępem do poważniejszej debaty o przyszłości relacji transatlantyckich.