Julia Nawalna, wdowa po rosyjskim opozycjoniście Aleksieju Nawalnym, zaapelowała do Europy o pomoc dla Rosjan, którzy chcą opuścić swój kraj z powodu sprzeciwu wobec Władimira Putina. Jak podkreśliła, konieczne jest odróżnienie narodu rosyjskiego od putinowskiej elity.

Apel został wygłoszony podczas konferencji na włoskiej wyspie Ventotene. Nawalna zwróciła się do europejskich rządów i instytucji, by nie zamykały drzwi przed Rosjanami uciekającymi przed represjami politycznymi. Jej zdaniem osoby te potrzebują realnego wsparcia, a nie traktowania ich jak przedstawicieli reżimu.

Wystąpienie Nawalnej wpisuje się w szerszą debatę o polityce migracyjnej i azylowej wobec obywateli Rosji po inwazji na Ukrainę. Część państw europejskich zaostrzyła zasady wizowe dla Rosjan, co utrudniło wyjazd tym, którzy nie zgadzają się z polityką Kremla. Nawalna przekonuje, że takie restrykcje uderzają w przeciwników Putina, a nie w samą władzę.

Aleksiej Nawalny zmarł w rosyjskiej kolonii karnej w lutym 2024 roku. Jego śmierć wywołała falę międzynarodowych reakcji i oskarżeń pod adresem Kremla. Julia Nawalna od tego czasu kontynuuje działalność na rzecz rosyjskiej opozycji i praw człowieka, występując na forach międzynarodowych.

Jej apel może stać się elementem nacisku na Unię Europejską, by wypracowała wspólne stanowisko w sprawie przyjmowania rosyjskich uchodźców politycznych. Jak dotąd państwa członkowskie stosują różne rozwiązania, co prowadzi do nierównego traktowania osób ubiegających się o ochronę.

Nawalna nie sprecyzowała, ilu Rosjan mogłoby potrzebować pomocy, ani nie wskazała konkretnych mechanizmów, jakie Europa miałaby uruchomić. Jej apel ma jednak wymiar symboliczny — przypomina, że sprzeciw wobec Putina istnieje także wewnątrz Rosji i zasługuje na wsparcie ze strony demokratycznych państw.

Autor

Publicystyka polityczna

Marta Kowalczyk — publicystyka polityczna, Rytm Kraju.