Międzynarodowy Trybunał Karny i jego przedstawiciele zostali laureatami Nagrody im. Sacharowa, przyznawanej przez Parlament Europejski. Decyzję podjęli w czwartek szefowie grup politycznych PE oraz przewodnicząca Roberta Metsola. Kandydaturę zgłosili socjaldemokraci, którzy chcieli w ten sposób okazać wsparcie dla trybunału w obliczu presji ze strony Stanów Zjednoczonych.
Nagroda im. Sacharowa to jedno z najbardziej rozpoznawalnych wyróżnień Unii Europejskiej, przyznawane od 1988 roku osobom i organizacjom broniącym wolności myśli. W tym roku trafia do instytucji sądowniczej, co podkreśla jej znaczenie w kontekście międzynarodowych sporów prawnych. Trybunał w Hadze prowadzi postępowania dotyczące najpoważniejszych zbrodni, w tym zbrodni wojennych i przeciwko ludzkości.
Decyzja Parlamentu Europejskiego jest odczytywana jako wyraźny sygnał polityczny wobec Waszyngtonu. Administracja Donalda Trumpa nałożyła sankcje na sędziów trybunału, a bezpośrednim powodem zaostrzenia stanowiska USA stał się nakaz aresztowania wydany wobec premiera Izraela Binjamina Netanjahu. Waszyngton uznał ten krok za nieuprawnioną ingerencję w politykę sojusznika.
Wsparcie ze strony PE ma charakter symboliczny, ale wzmacnia pozycję trybunału w trudnym momencie. Instytucja od lat mierzy się z zarzutami o upolitycznienie i z ograniczaniem współpracy ze strony niektórych państw. Przyznanie nagrody może być odczytane jako próba umocnienia niezależności sądownictwa międzynarodowego i przypomnienia o jego mandacie.
Warto przypomnieć, że Nagroda im. Sacharowa przyznawana jest corocznie przez Parlament Europejski. W poprzednich latach otrzymywali ją m.in. przedstawiciele opozycji demokratycznej z różnych krajów oraz organizacje walczące o prawa człowieka. Tegoroczny wybór jest jednak nietypowy, ponieważ wyróżnia instytucję, a nie pojedynczych działaczy.
Decyzja szefów grup politycznych i przewodniczącej Metsoli zapadła jednomyślnie, co wskazuje na ponadpartyjne poparcie dla trybunału. Socjaldemokraci, którzy zgłosili kandydaturę, argumentowali, że MTK znalazł się pod bezprecedensową presją i potrzebuje jasnego wsparcia ze strony europejskich instytucji. W ten sposób PE chce zaznaczyć, że nie akceptuje zewnętrznych prób podważania autorytetu sądu.
Sprawa ma również wymiar szerszy. Stany Zjednoczone od dawna sprzeciwiają się jurysdykcji MTK wobec obywateli państw, które nie ratyfikowały statutu rzymskiego. Sankcje nałożone na sędziów to kolejny etap tego sporu. Parlament Europejski, przyznając nagrodę, wpisuje się w debatę o przyszłości prawa międzynarodowego i roli instytucji ponadnarodowych.
Uroczyste wręczenie nagrody odbędzie się najprawdopodobniej w przyszłym roku podczas sesji plenarnej PE. Trybunał otrzyma statuetkę oraz nagrodę pieniężną, która tradycyjnie wynosi 50 tysięcy euro. Laureaci często przeznaczają te środki na dalszą działalność statutową.
Dla Międzynarodowego Trybunału Karnego wyróżnienie to nie tylko prestiż, ale i potwierdzenie, że jego praca jest dostrzegana przez europejskie instytucje. W obliczu amerykańskich sankcji i politycznych nacisków wsparcie PE może okazać się istotnym elementem budowania odporności instytucji na zewnętrzne naciski.
2