Decyzja Unii Europejskiej w sprawie Rosji spotkała się z ostrą krytyką w Niemczech. Jak donoszą niemieckie media, politycy i eksperci określają ją jako fatalny błąd, który podważa wiarygodność Wspólnoty na arenie międzynarodowej. Głosy sprzeciwu pojawiają się zarówno w Berlinie, jak i wśród komentatorów zajmujących się polityką wschodnią.

Zdaniem krytyków, przyjęte rozwiązanie osłabia skuteczność unijnych sankcji wobec Moskwy i wysyła sygnał, że Europa nie jest w stanie mówić jednym głosem w kluczowych kwestiach bezpieczeństwa. „Unia Europejska się ośmiesza” — miał stwierdzić jeden z niemieckich polityków, cytowany przez media. Zarzuty dotyczą przede wszystkim braku spójności i zbyt późnej reakcji na działania Kremla.

Niemcy, jako największa gospodarka UE i kluczowy partner handlowy Rosji, odgrywają szczególną rolę w kształtowaniu unijnej polityki wschodniej. Krytyka ze strony Berlina może więc mieć istotne znaczenie dla dalszych prac nad kolejnymi pakietami sankcji. Eksperci wskazują, że podziały wewnątrz Unii osłabiają jej pozycję negocjacyjną i mogą zachęcać Rosję do dalszych działań sprzecznych z interesami Europy.

Sprawa dotyczy również bezpieczeństwa energetycznego i polityki obronnej. W obliczu napiętych relacji z Moskwą, brak jednolitego stanowiska UE może mieć bezpośrednie przełożenie na sytuację w regionie, w tym na wschodniej flance NATO. Niemieckie głosy krytyczne wpisują się w szerszą debatę o tym, czy Europa jest w stanie samodzielnie reagować na zagrożenia ze strony Rosji.

Na razie nie wiadomo, czy krytyka ze strony Niemiec wpłynie na zmianę kursu Unii. Dalsze decyzje w sprawie Rosji będą podejmowane na kolejnych szczytach unijnych, gdzie spodziewane są trudne negocjacje. Obserwatorzy zwracają uwagę, że bez porozumienia z Berlinem ewentualne zaostrzenie sankcji może być opóźnione lub rozwodnione.

2Wyświetlenia

Autor

Publicystyka polityczna

Marta Kowalczyk — publicystyka polityczna, Rytm Kraju.