Rosyjski rząd przygotował projekt budżetu na 2027 rok, który zakłada bezprecedensowe cięcia wydatków na cele socjalne. Jak wynika z dokumentu, władze zamierzają przeznaczyć jeszcze więcej środków na armię, szukając pieniędzy na dalsze finansowanie wojny. Decyzja ta stoi w sprzeczności z wcześniejszymi zapewnieniami Kremla o ochronie programów społecznych.
Znamienne jest nie tyle rzekome zwiększenie planowanych wydatków wojskowych, ile skala oszczędności wymuszonych na zwykłych Rosjanach. Cięcia dotkną fundusze na opiekę społeczną, świadczenia i inne formy wsparcia, z których korzystają miliony obywateli. To dowód, że rosyjska gospodarka — mimo propagandowego obrazu stabilności — coraz mocniej odczuwa skutki przedłużającej się agresji na Ukrainę.
Według dostępnych informacji projekt budżetu obala mity o niewzruszonej kondycji rosyjskich finansów. Rosjan czeka ciężki rok, ponieważ rosnące wydatki zbrojeniowe pochłaniają coraz większą część środków publicznych, a rząd nie widzi innych źródeł ich pokrycia niż dalsze zaciskanie pasa przez społeczeństwo. W praktyce oznacza to, że wojna finansowana jest kosztem codziennego życia obywateli.
Decyzja o cięciach socjalnych może spotkać się z niezadowoleniem społecznym, choć w warunkach ograniczonej wolności słowa i kontroli mediów jego skala pozostaje trudna do oszacowania. Kreml konsekwentnie przedstawia wydatki wojskowe jako priorytet, argumentując to względami bezpieczeństwa narodowego. Jednak coraz wyraźniejsze przesuwanie środków z polityki społecznej na zbrojenia pokazuje, że rosyjska gospodarka nie jest w stanie udźwignąć rosnących kosztów wojny bez wyrzeczeń po stronie obywateli.
Eksperci zwracają uwagę, że tak głębokie cięcia wydatków publicznych mogą w dłuższej perspektywie osłabić i tak już napięty budżet państwa. Rosja zmaga się z sankcjami, ograniczonym dostępem do technologii i rosnącymi kosztami produkcji zbrojeniowej. Wszystko to sprawia, że finansowanie wojny staje się coraz trudniejsze, a władze szukają oszczędności tam, gdzie są one najbardziej dotkliwe dla zwykłych ludzi.
Projekt budżetu na 2027 rok to kolejny sygnał, że rosyjska agresja na Ukrainę ma realną cenę, którą ponoszą przede wszystkim obywatele Rosji. Zapowiedzi władz o stabilności gospodarczej coraz mniej przystają do rzeczywistości, w której priorytetem stają się wydatki zbrojeniowe, a nie jakość życia społeczeństwa.
2