Węgierski rząd Petera Magyara wszczął kontrolę dotyczącą miliardowych transferów z budżetu państwa do prorządowego think tanku Centrum Praw Podstawowych. Jak podała telewizja RTL, chodzi o wyjaśnienie, dlaczego gabinet Viktora Orbana przekazywał tak duże środki organizacji, w której strukturach działała jednostka zatrudniająca byłego wiceministra sprawiedliwości Polski Marcina Romanowskiego.
Sprawa dotyczy okresu rządów Fideszu i finansowania organizacji wspierającej politykę partii Orbana. W ramach Centrum Praw Podstawowych funkcjonował Polsko-Węgierski Instytut Wolności, który zatrudniał Romanowskiego. Węgierskie Transparency International ujawniło finansowe powiązania między kancelarią premiera a think tankiem, co skłoniło obecny rząd do podjęcia działań wyjaśniających.
Według ustaleń RTL, decyzje o przekazaniu środków zapadały w sposób niejawny, bez pełnej transparentności. Skala transferów sięga miliardów forintów, co w przeliczeniu daje kwoty rzędu kilkudziesięciu milionów złotych. Kontrola ma ustalić, czy wypłaty były zgodne z prawem i jakie były ich rzeczywiste cele.
Marcin Romanowski, były wiceminister sprawiedliwości w rządzie Zjednoczonej Prawicy, jest w Polsce objęty postępowaniami dotyczącymi wydatkowania środków z Funduszu Sprawiedliwości. Jego związek z węgierskim instytutem stał się przedmiotem zainteresowania zarówno polskich, jak i węgierskich służb oraz mediów śledczych.
Rząd Petera Magyara, który przejął władzę po wieloletnich rządach Fideszu, zapowiada rozliczenie nieprawidłowości z poprzedniej epoki. Kontrola finansowania Centrum Praw Podstawowych wpisuje się w szersze działania mające na celu zbadanie wydatków publicznych dokonywanych za czasów Orbana.
Centrum Praw Podstawowych to instytut powiązany z węgierską prawicą, który prowadził działalność analityczną i edukacyjną. Polsko-Węgierski Instytut Wolności, funkcjonujący w jego ramach, zajmował się m.in. projektami dotyczącymi współpracy między oboma krajami. Zatrudnienie w nim Romanowskiego wzbudziło dodatkowe pytania o źródła finansowania i charakter działań podejmowanych przez tę jednostkę.
Węgierskie media zwracają uwagę, że sprawa może mieć znaczenie także dla polskiej sceny politycznej, ponieważ dotyczy osoby związanej z poprzednim rządem w Warszawie. Kontrola prowadzona przez gabinet Magyara może ujawnić szczegóły dotyczące przepływów finansowych między instytucjami w obu krajach.