Książę Harry, Elton John oraz pięć innych znanych osobistości muszą zapłacić wydawcy brytyjskiego dziennika „Daily Mail” łącznie ponad 9,5 mln funtów tytułem kosztów sądowych. Taką decyzję podjął w piątek sąd w Londynie, kończąc tym samym spór, który ciągnął się od miesięcy. To efekt przegranego przez nich procesu dotyczącego zarzutów o nielegalne pozyskiwanie informacji przez dziennikarzy tabloidu.

Zgodnie z orzeczeniem, cała kwota musi zostać przelana na rzecz wydawcy do 28 sierpnia. Decyzja sądu jest ostateczna w tej kwestii i nie pozostawia stronie przegrywającej pola do negocjacji. Sprawa dotyczyła pozwu zbiorowego, w którym grupa powodów, w tym członek brytyjskiej rodziny królewskiej, zarzucała redakcji „Daily Mail” stosowanie nielegalnych praktyk w zbieraniu materiałów, w tym podsłuchów i naruszania prywatności.

Proces, który zakończył się porażką Harry'ego i pozostałych powodów, był jednym z najbardziej nagłośnionych sporów sądowych dotyczących brytyjskich mediów. Książę Sussexu od lat prowadzi otwartą wojnę z tabloidami, oskarżając je o inwazyjne i bezprawne działania. Wcześniej wygrał podobne sprawy przeciwko innym wydawcom, jednak tym razem sąd stanął po stronie koncernu medialnego.

Orzeczenie londyńskiego sądu oznacza, że oprócz samej przegranej w sprawie głównej, powodowie ponoszą również wysokie koszty postępowania. Kwota ponad 9,5 mln funtów obejmuje wynagrodzenia dla prawników wydawcy oraz inne wydatki związane z procesem. Dla księcia Harry'ego to kolejna finansowa i wizerunkowa porażka w jego batalii z mediami, którą zapowiadał jako walkę o reformę prasy.

Sprawa ma szerszy kontekst dla brytyjskiego rynku medialnego. Procesy wytaczane przez osoby publiczne wydawcom prasy są w Wielkiej Brytanii coraz częstsze, ale ich wyniki bywają różne. W tym przypadku sąd uznał, że argumenty powodów nie były wystarczające, by udowodnić systematyczne nielegalne działania dziennikarzy „Daily Mail”. To ważny precedens dla innych wydawców, którzy obserwują rozwój wypadków w londyńskich sądach.

Termin płatności wyznaczony na 28 sierpnia jest wiążący. Jeśli księciu Harry'emu i pozostałym osobom nie uda się zgromadzić środków, mogą zostać podjęte kolejne kroki prawne, w tym egzekucja komornicza. Na razie żadna ze stron nie zapowiedziała odwołania od piątkowego orzeczenia w części dotyczącej kosztów.

Dla brytyjskiej rodziny królewskiej to kolejna niekomfortowa sytuacja związana z działalnością księcia Harry'ego po opuszczeniu obowiązków publicznych. Mimo że proces dotyczył spraw prywatnych, jego finał jest szeroko komentowany w brytyjskich mediach, które zwracają uwagę na rosnące koszty prawnej wojny księcia z prasą.

Autor

Bezpieczeństwo i świat

Tomasz Baran — bezpieczeństwo i świat, Rytm Kraju.