Komisja Europejska monitoruje doniesienia o incydencie w rosyjskim laboratorium badawczym, po którym pojawiły się informacje o możliwym przypadku dżumy płucnej. Rzeczniczka KE Eva Hrncirova poinformowała, że Bruksela pozostaje w stałym kontakcie z ekspertami Europejskiego Centrum ds. Zapobiegania i Kontroli Chorób (ECDC).
Sprawa dotyczy doniesień ze wschodniej Rosji, gdzie po śmierci pracownicy laboratorium pojawiły się podejrzenia zakażenia dżumą płucną. Jak podkreśliła Hrncirova, Komisja Europejska „bardzo uważnie” śledzi napływające informacje. Rzeczniczka nie była jednak w stanie podać szczegółów dotyczących dostępności szczepionek przeciwko dżumie w krajach Unii Europejskiej.
Dżuma płucna to jedna z najgroźniejszych postaci tej choroby. W przeciwieństwie do postaci dymieniczej może przenosić się drogą kropelkową, co stwarza ryzyko szybkiego rozprzestrzeniania się wśród ludzi. Pojawienie się choćby pojedynczego przypadku zawsze budzi więc czujność służb sanitarnych na całym świecie.
Incydent w rosyjskim laboratorium zwrócił uwagę nie tylko ze względu na sam charakter choroby, ale także na miejsce, w którym miał miejsce. Laboratoria badające niebezpieczne patogeny są objęte szczególnymi procedurami bezpieczeństwa biologicznego. Każde doniesienie o możliwym zakażeniu w takim ośrodku jest traktowane poważnie przez międzynarodowe instytucje zdrowia publicznego.
Komisja Europejska nie poinformowała, czy podejmowane są jakiekolwiek dodatkowe środki ostrożności w krajach członkowskich. Z komunikatu rzeczniczki wynika, że na obecnym etapie Bruksela ogranicza się do monitorowania sytuacji i wymiany informacji z ekspertami ECDC. To standardowa procedura w przypadku doniesień o zagrożeniu epidemiologicznym poza granicami UE.
Były dowódca brytyjskich jednostek obrony przed zagrożeniami biologicznymi i chemicznymi NATO, Hamish de Bretton-Gordon, ostrzegł, że doniesienia o możliwym wybuchu dżumy na Syberii powinny zaniepokoić nie tylko Rosję, ale cały świat. Jego zdaniem jeśli informacje o zachorowaniach są ukrywane, konsekwencje mogą wykraczać daleko poza granice jednego kraju.
Ekspert zwrócił uwagę, że brak pełnej przejrzystości ze strony rosyjskich władz utrudnia ocenę rzeczywistej skali zagrożenia. W przeszłości Rosja była krytykowana za ograniczony dostęp do informacji o zdarzeniach w obiektach wojskowych i badawczych. W przypadku chorób zakaźnych opóźnienie w przekazaniu rzetelnych danych może mieć kluczowe znaczenie dla zapobiegania rozprzestrzenianiu się patogenu.
Światowa Organizacja Zdrowia nie wydała dotychczas odrębnego komunikatu w tej sprawie. Unia Europejska utrzymuje jednak gotowość do reagowania na zagrożenia zdrowotne o charakterze transgranicznym. ECDC na bieżąco analizuje napływające sygnały epidemiologiczne i wydaje rekomendacje dla państw członkowskich.
Na razie nie ma potwierdzenia, że mamy do czynienia z rzeczywistym przypadkiem dżumy. Komisja Europejska nie wskazała, kiedy mogą pojawić się bardziej szczegółowe ustalenia. Sytuacja pozostaje w fazie monitorowania, a ewentualne decyzje o dodatkowych działaniach będą zależeć od dalszych informacji napływających z Rosji i od oceny ekspertów ECDC.
2