Słowackie Ministerstwo Spraw Zagranicznych uznało za «nie do przyjęcia» wystawę zorganizowaną w rosyjskim centrum nauki i kultury w Bratysławie. Ekspozycja przedstawia anektowany Krym jako część Rosji, a także formułuje oskarżenia pod adresem Kijowa i Unii Europejskiej o «grabież» zabytków. Resort dyplomacji w Bratysławie podkreślił w oświadczeniu, że Słowacja nie uznaje aneksji Krymu ani okupowanych terytoriów Ukrainy.

Wystawa w rosyjskiej placówce kulturalnej w stolicy Słowacji wpisuje się w szerszy kontekst rosyjskiej narracji propagandowej, która od 2014 roku przedstawia nielegalną aneksję Krymu jako fakt dokonany. Słowackie MSZ jednoznacznie zdystansowało się od treści prezentowanych na ekspozycji, wskazując, że są one sprzeczne z oficjalnym stanowiskiem państwa słowackiego oraz z prawem międzynarodowym. Władze w Bratysławie przypomniały, że Krym pozostaje terytorium Ukrainy czasowo okupowanym przez Rosję.

Oświadczenie słowackiego resortu spraw zagranicznych jest istotnym sygnałem w kontekście polityki zagranicznej Słowacji, która jako członek Unii Europejskiej i NATO konsekwentnie popiera suwerenność i integralność terytorialną Ukrainy. Wystawa w rosyjskim centrum kultury w Bratysławie mogła zostać odebrana jako próba legitymizacji rosyjskich roszczeń terytorialnych oraz podważenia europejskiego porządku prawnego. MSZ Słowacji nie pozostawiło wątpliwości, że tego typu działania nie znajdą akceptacji władz.

Rosyjskie centra nauki i kultury działają w wielu krajach europejskich i są często wykorzystywane jako narzędzie miękkiej siły do rozpowszechniania narracji zgodnych z linią Kremla. W ostatnich latach placówki te były wielokrotnie krytykowane za organizowanie wydarzeń, które rozmijają się z faktami historycznymi i prawem międzynarodowym. Słowackie MSZ swoim oświadczeniem dołączyło do państw, które publicznie piętnują takie praktyki, podkreślając, że nie mogą one liczyć na milczącą akceptację.

Sprawa wystawy w Bratysławie pokazuje, że tematyka aneksji Krymu i okupacji części Ukrainy pozostaje żywa w stosunkach międzynarodowych. Słowacja, podobnie jak większość państw Unii Europejskiej, nie uznaje zmian granic dokonanych siłą i konsekwentnie wspiera Ukrainę w jej dążeniach do odzyskania kontroli nad swoim terytorium. Oświadczenie MSZ jest tego kolejnym potwierdzeniem.

Nie wskazano, czy słowackie władze podejmą dalsze kroki wobec organizatorów wystawy ani czy rosyjska placówka spotka się z jakimikolwiek konsekwencjami. Samo oświadczenie resortu dyplomacji ma jednak wymiar polityczny i czytelny sygnał, że Słowacja nie akceptuje prób przepisywania historii ani podważania porządku międzynarodowego w przestrzeni publicznej.

Autor

Gospodarka

Piotr Zieliński — gospodarka, Rytm Kraju.