Współprzewodnicząca Alternatywy dla Niemiec (AfD) Alice Weidel zapowiedziała, że w przypadku przejęcia władzy przez jej ugrupowanie Niemcy wypowiedzą umowę z Schengen i zrezygnują ze wspólnej waluty euro. Deklaracja padła w niedzielnym wywiadzie dla niemieckiej telewizji publicznej ZDF.

Polityczka podkreśliła, że zamknięcie granic ma być odpowiedzią na napływ migrantów. „Zamkniemy granice, wyjdziemy też z Schengen, aby tacy ludzie, jak ci z Ceuty, nie przyszli do nas” – mówiła Weidel, nawiązując do wydarzeń na granicy hiszpańskiej enklawy w Afryce Północnej. Liderka AfD potwierdziła jednocześnie, że partia po dojściu do władzy zamierza wycofać Niemcy ze strefy euro i przywrócić narodową walutę.

Zapowiedzi padły w momencie, gdy AfD notuje rekordowe poparcie. Skrajnie prawicowe ugrupowanie plasuje się na czele niemieckich sondaży, z przewagą około ośmiu punktów procentowych nad kolejnymi partiami. To jeden z najlepszych wyników w historii formacji, która w ostatnich latach konsekwentnie budowała elektorat wokół haseł antyimigracyjnych i eurosceptycznych.

Program gospodarczy AfD zakłada nie tylko odejście od wspólnej waluty, ale także głęboką rewizję niemieckiej polityki migracyjnej. Weidel wielokrotnie krytykowała unijne mechanizmy rozdziału uchodźców i domagała się przywrócenia stałych kontroli na wszystkich niemieckich granicach lądowych. Wystąpienie z układu z Schengen oznaczałoby formalne zniesienie swobodnego przepływu osób w relacjach Niemiec z pozostałymi państwami członkowskimi Unii Europejskiej.

Rezygnacja z euro byłaby natomiast krokiem bez precedensu w historii wspólnoty walutowej. Niemcy są największą gospodarką strefy euro, a wspólna waluta od ponad dwóch dekad stanowi fundament integracji gospodarczej kontynentu. Zapowiedź Weidel wywołała już reakcje ekonomistów i polityków, którzy zwracają uwagę na potencjalne konsekwencje dla stabilności całej Unii Europejskiej.

AfD konsekwentnie umacnia swoją pozycję w niemieckim krajobrazie politycznym. Partia odnosi sukcesy szczególnie we wschodnich landach, gdzie jej hasła dotyczące bezpieczeństwa i suwerenności znajdują najszerszy oddźwięk. W ostatnich wyborach regionalnych ugrupowanie wielokrotnie przekraczało próg 30 procent głosów, co czyni je realną siłą zdolną do współrządzenia na poziomie krajów związkowych.

Zapowiedzi Weidel wpisują się w szerszą narrację partii o konieczności odzyskania przez Niemcy pełnej suwerenności w kluczowych obszarach polityki. Liderka AfD wielokrotnie podkreślała, że jej ugrupowanie dąży do gruntownej zmiany kierunku, w jakim zmierza Unia Europejska, a w skrajnym przypadku nie wyklucza referendum w sprawie dalszego członkostwa Niemiec we wspólnocie.

Autor

Społeczeństwo

Anna Wróblewska — społeczeństwo, Rytm Kraju.