Przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen wygłosiła w Parlamencie Europejskim doroczne orędzie o stanie Unii Europejskiej, w którym wskazała Polaka jako wzór współpracy wewnątrz Wspólnoty. Wystąpienie koncentrowało się na bezpieczeństwie, suwerenności energetycznej, zmianach klimatu oraz relacjach z Kanadą.
Von der Leyen oceniła, że kondycja Unii jest silniejsza niż kiedykolwiek, ale jednocześnie może wydawać się bardziej krucha niż kiedykolwiek. W tym kontekście podkreślała znaczenie współpracy między państwami członkowskimi, a jako przykład takiej postawy przywołała obywatela Polski. Nie ujawniła jednak jego tożsamości ani szczegółów dotyczących jego działań.
Dużą część wystąpienia szefowa Komisji Europejskiej poświęciła bezpieczeństwu. Zapewniła, że Unia jest gotowa bronić każdego metra swojego terytorium. Deklaracja ta wpisuje się w trwającą debatę o wzmocnieniu europejskiej obronności i współpracy w ramach NATO.
W orędziu mocno wybrzmiał wątek relacji z Kanadą. Von der Leyen zapowiedziała zacieśnianie więzi z tym krajem, a na sali obecny był premier Kanady Mark Carney. Europosłowie zareagowali na tę zapowiedź najbardziej entuzjastycznie. Szefowa KE dała do zrozumienia, że chce współpracować z Carneyem, aby Kanada uzyskała status pierwszego w historii członka stowarzyszonego Unii Europejskiej. Potwierdziła tym samym, że kraj spoza Europy może dołączyć do Wspólnoty. Chodzi o jedną z największych gospodarek świata, a w wystąpieniu padła wstępna data możliwej akcesji.
Wystąpienie von der Leyen odczytywane jest jako sygnał, że Europa nie chce pozostawać osamotniona na arenie międzynarodowej. Zacieśnianie współpracy z Kanadą ma być przeciwwagą dla rosnących wpływów Stanów Zjednoczonych i Chin. W tym kontekście pojawiły się komentarze, że orędzie było swoistym «prztyczkiem w nos» dla Donalda Trumpa.
Orędzie o stanie Unii to coroczne wystąpienie przewodniczącego Komisji Europejskiej w Parlamencie Europejskim, w którym podsumowuje on dokonania minionego roku i wyznacza priorytety na kolejny. Tegoroczne wystąpienie odbyło się w środę i było szeroko komentowane w europejskich mediach.
Dla Polski szczególnie istotne jest podkreślenie roli polskiego obywatela jako przykładu współpracy. Wskazuje to, że polskie zaangażowanie w sprawy unijne jest dostrzegane na najwyższym szczeblu. Jednocześnie deklaracje o obronie każdego metra terytorium UE mają bezpośrednie znaczenie dla bezpieczeństwa wschodniej flanki, w tym Polski.
Von der Leyen nie odniosła się bezpośrednio do sytuacji na granicy polsko-białoruskiej ani do rosyjskiej agresji na Ukrainę, ale jej słowa o bezpieczeństwie i suwerenności energetycznej wpisują się w te wyzwania. Zapowiedź zacieśniania więzi z Kanadą może również oznaczać większe zaangażowanie tego kraju w europejskie bezpieczeństwo energetyczne i obronne.
Na razie nie wiadomo, kim jest Polak, którego von der Leyen wskazała jako wzór. Biuro prasowe Komisji Europejskiej nie podało szczegółów. Sprawa może jednak stać się przedmiotem zainteresowania polskich mediów i polityków, którzy będą chcieli wykorzystać ten gest do promowania polskich inicjatyw w UE.
Orędzie von der Leyen spotkało się z mieszanym przyjęciem w Parlamencie Europejskim. Część europosłów chwaliła wizję silniejszej i bardziej zjednoczonej Europy, inni krytykowali brak konkretów w kwestiach gospodarczych i migracyjnych. Niemniej jednak zapowiedź współpracy z Kanadą i wzmocnienia bezpieczeństwa zyskała szerokie poparcie.
W najbliższych miesiącach Komisja Europejska ma przedstawić szczegóły dotyczące statusu członka stowarzyszonego dla Kanady oraz planów obronnych. Polska, jako kraj graniczący z Rosją i Białorusią, będzie uważnie śledzić te prace, licząc na konkretne wsparcie dla wschodniej flanki.