Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski oświadczył, że jest gotów spotkać się z prezydentem Rosji Władimirem Putinem podczas szczytu G20, który w grudniu ma się odbyć w Miami. W wywiadzie dla niemieckiego nadawcy Deutsche Welle ukraiński przywódca podkreślił, że Kijów znajduje się obecnie w korzystnej pozycji negocjacyjnej i jest otwarty na dialog.

«Musimy przyjechać. Musimy się spotkać, porozmawiać i podjąć decyzje» — powiedział Zełenski, cytowany przez ukraińskie i międzynarodowe media. Jego zdaniem spotkanie na szczycie G20 byłoby okazją do bezpośredniej rozmowy na najwyższym szczeblu, czego od miesięcy domagają się niektórzy zachodni partnerzy Ukrainy.

Deklaracja Zełenskiego pojawia się w momencie, gdy Kijów zabiega o utrzymanie międzynarodowego wsparcia i szuka dróg wyjścia z przedłużającej się wojny. Prezydent Ukrainy nie po raz pierwszy sygnalizuje gotowość do rozmów z Moskwą, ale tym razem wskazał konkretne miejsce i format — szczyt liderów G20 w Miami. To wydarzenie ma zgromadzić przywódców największych gospodarek świata, w tym przedstawicieli państw zachodnich, które od początku inwazji wspierają Ukrainę politycznie i militarnie.

Równolegle Zełenski przedstawił propozycję porozumienia z Rosją w sprawie wzajemnej ochrony infrastruktury energetycznej. Mówił o tym podczas wystąpienia na konferencji w Kijowie. Chodzi o rozejm energetyczny, który chroniłby obiekty energetyczne obu stron przed wzajemnymi atakami. Ukraiński prezydent zaapelował także o odblokowanie ruchu statków handlowych na Morzu Czarnym oraz o zaostrzenie zachodnich sankcji wobec Moskwy.

Propozycja rozejmu energetycznego wpisuje się w szerszą strategię Kijowa, który od miesięcy wskazuje, że rosyjskie ataki na sieć energetyczną stanowią jedno z najpoważniejszych zagrożeń dla funkcjonowania państwa i życia codziennego obywateli. Ochrona infrastruktury krytycznej przed atakami ma kluczowe znaczenie nie tylko dla Ukrainy, ale również dla stabilności dostaw energii w regionie.

Zełenski podkreślił, że Ukraina jest gotowa do rozmów, ale jednocześnie oczekuje od partnerów zachodnich dalszego wsparcia i konsekwentnej presji na Rosję. Jego zdaniem bez skutecznych sankcji i dostaw uzbrojenia pozycja negocjacyjna Kijowa byłaby znacznie słabsza.

Na razie nie wiadomo, czy Władimir Putin zareaguje na propozycję spotkania w Miami. Kreml nie odniósł się publicznie do słów Zełenskiego. Ewentualne rozmowy na szczycie G20 byłyby pierwszym bezpośrednim spotkaniem obu przywódców od początku pełnoskalowej inwazji Rosji na Ukrainę w lutym 2022 roku.

Szczyt G20 w Miami zaplanowano na grudzień. Udział w nim zapowiedziały największe gospodarki świata, w tym Stany Zjednoczone, państwa Unii Europejskiej oraz inne mocarstwa. Dla Ukrainy to okazja, by przypomnieć o swojej sprawie na forum globalnym i zabiegać o dalsze wsparcie polityczne oraz finansowe.

Zełenski wielokrotnie powtarzał, że Ukraina nie zgodzi się na żadne porozumienie, które naruszałoby jej suwerenność i integralność terytorialną. Deklaracja gotowości do spotkania z Putinem nie oznacza więc zmiany stanowiska w sprawie warunków ewentualnego pokoju, lecz sygnał, że Kijów jest gotów rozmawiać z pozycji siły.

Autor

Publicystyka polityczna

Marta Kowalczyk — publicystyka polityczna, Rytm Kraju.