Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski ocenił, że stosunki między Ukrainą a Polską rzeczywiście się poprawiły, i podziękował Polsce oraz Polakom za wsparcie. W sobotniej wypowiedzi podkreślił, że oba kraje powinny wzmacniać sojusz wymierzony we wspólnego wroga, jakim jest Rosja. Jak zaznaczył, Moskwa „bardzo się niepokoi” takim zbliżeniem.
Zełenski mówił o tym całkowicie szczerze, wskazując na poprawę relacji dwustronnych. Podziękował nie tylko stronie polskiej, ale też własnym zespołom oraz premierowi za pracę na rzecz tych stosunków. Zapewnił przy tym, że Kijów i Warszawa poradzą sobie nawet z bardzo trudnymi sprawami, co sugeruje, że w relacjach pozostają obszary wymagające dalszych rozmów.
Wypowiedź padła w momencie, gdy Ukraina zabiega o utrzymanie i wzmocnienie zachodniego wsparcia w wojnie z Rosją. Zełenski konsekwentnie przekonuje, że Rosja nie zamierza się zatrzymać, a ewentualna przegrana Ukrainy miałaby bezpośrednie skutki dla całej Europy. W piątek w Brukseli ostrzegał unijnych liderów, że w razie porażki ponad 20 mln Ukraińców może uciec do Unii Europejskiej. „Takiej osobie nigdy nie będzie dość” – mówił o Władimirze Putinie, apelując o dalsze wsparcie.
W tle pozostają sprawy gospodarcze, które obciążały relacje polsko-ukraińskie w ostatnich latach. Zełenski zwrócił się do Polski, Węgier, Słowacji i Rumunii o umożliwienie Ukrainie przewozu zboża do krajów zachodnich przez ich terytoria. Informację tę ujawnił w sobotę w rozmowie z telewizją RTL węgierski premier Peter Magyar. Kwestia tranzytu ukraińskiego zboża była wcześniej przedmiotem napięć w regionie, dlatego jej rozwiązanie może mieć znaczenie dla dalszej poprawy stosunków.
Dla Polski deklaracja Zełenskiego jest sygnałem, że mimo wcześniejszych sporów Kijów chce utrzymać Warszawę w gronie najbliższych sojuszników. Wspólny front przeciw Rosji pozostaje kluczowym elementem polityki bezpieczeństwa w regionie, a wzmocnienie relacji dwustronnych może przekładać się na konkretne formy współpracy wojskowej i gospodarczej. Zełenski nie przedstawił jednak w sobotę nowych szczegółów dotyczących tych planów.
Rosja ma uważnie obserwować zbliżenie polsko-ukraińskie. Według Zełenskiego sojusz obu krajów budzi w Moskwie niepokój, co sam prezydent Ukrainy przedstawia jako potwierdzenie jego znaczenia. Na razie nie wiadomo, czy zapowiedź wzmacniania współpracy przełoży się na nowe porozumienia. Wiadomo natomiast, że Kijów liczy na dalsze wsparcie Polski zarówno w wymiarze politycznym, jak i wojskowym.
2