Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski poinformował w środę, że Rosja przeprowadziła zmasowany atak na Ukrainę, wymierzony w infrastrukturę energetyczną i krytyczną. Według jego relacji w ataku użyto 39 pocisków balistycznych oraz ponad 120 dronów. Celem były obiekty w Kijowie, obwodzie kijowskim oraz w Charkowie.
Zełenski ocenił, że sposób przeprowadzenia ataku był demonstracyjny i miał na celu okazanie braku szacunku Stanom Zjednoczonym oraz prezydentowi Donaldowi Trumpowi. Jego zdaniem Rosja celowo wybrała moment i formę uderzenia, aby podważyć wysiłki dyplomatyczne Waszyngtonu. Prezydent Ukrainy podkreślił, że takie działania nie mogą spotkać się z milczącą akceptacją społeczności międzynarodowej.
Według doniesień pociski balistyczne uderzyły w infrastrukturę energetyczną stolicy oraz w budynek mieszkalny. Jeden z pocisków trafił w elektrociepłownię nr 4 w Kijowie, co może mieć wpływ na dostawy ciepła i energii dla mieszkańców. Uszkodzenia odnotowano również w obwodzie kijowskim i w Charkowie, gdzie atak dotknął obiektów krytycznych.
Zełenski zwrócił uwagę, że Ukraina po raz kolejny nie otrzymała wcześniejszego ostrzeżenia od partnerów o zbliżającym się ataku. Jak przekazał, brak informacji wyprzedzającej utrudnia przygotowanie obrony i ochronę ludności cywilnej. Prezydent wyraził rozczarowanie postawą sojuszników, którzy – jego zdaniem – dysponują danymi wywiadowczymi, ale nie dzielą się nimi w wystarczającym zakresie.
Atak rakietowy na Kijów i inne miasta Ukrainy to kolejny etap eskalacji ze strony Rosji. W ostatnich tygodniach Moskwa wielokrotnie przeprowadzała uderzenia na infrastrukturę energetyczną, co zmusza ukraińskie władze do wprowadzania ograniczeń w dostawach prądu. Zełenski apeluje do partnerów o szybsze dostawy systemów obrony powietrznej, które mogłyby skuteczniej chronić kluczowe obiekty.
Sprawa ostrzeżeń dla Ukrainy pojawiała się już wcześniej w wypowiedziach ukraińskich władz. Kijów wielokrotnie wskazywał, że brak wczesnego ostrzegania ze strony sojuszników utrudnia skuteczną obronę przed rosyjskimi atakami. Tym razem prezydent Ukrainy połączył ten wątek z szerszym kontekstem politycznym, sugerując, że Rosja testuje determinację Zachodu, w tym Stanów Zjednoczonych.
Na razie nie podano pełnych danych o ofiarach i skali zniszczeń. Służby ratunkowe pracują na miejscach uderzeń, a władze lokalne oceniają straty. Atak wywołał kolejną falę dyskusji o potrzebie wzmocnienia ukraińskiej obrony powietrznej oraz o jedności państw zachodnich wobec rosyjskiej agresji.
2