Rosja coraz częściej kieruje ataki na ukraińskie przejścia graniczne, a równocześnie dochodzi do wtargnięć rosyjskich dronów w europejską przestrzeń powietrzną. Zdaniem Instytutu Studiów nad Wojną (ISW) działania te nie są przypadkowe — mają na celu zastraszenie państw NATO i skłonienie ich do ograniczenia wsparcia dla Kijowa.

W najnowszym raporcie analitycy ISW zwracają uwagę, że presja na Sojusz przybiera różne formy. Obejmuje zarówno uderzenia na infrastrukturę graniczną Ukrainy, jak i incydenty z bezzałogowcami naruszającymi przestrzeń powietrzną krajów członkowskich. Moskwa ma w ten sposób sygnalizować, że eskalacja może dotknąć także terytorium NATO, jeśli wsparcie dla Ukrainy nie zostanie ograniczone.

W ocenie ISW taka taktyka wymaga od państw Sojuszu ponownej oceny dotychczasowej polityki. Instytut sugeruje konkretne działania, które mają wzmocnić odporność na rosyjskie naciski. Chodzi przede wszystkim o utrzymanie spójności w zakresie pomocy wojskowej i politycznej dla Ukrainy oraz o jasne komunikowanie, że próby zastraszania nie przyniosą oczekiwanego skutku.

Ataki na przejścia graniczne mają również wymiar praktyczny. Uderzenia w infrastrukturę graniczną utrudniają transport i logistykę, a tym samym mogą osłabiać zdolność Ukrainy do utrzymywania kontaktów handlowych i zaopatrzeniowych z partnerami zewnętrznymi. Z punktu widzenia NATO oznacza to konieczność uwzględnienia rosyjskich działań w planowaniu obronnym na wschodniej flance.

Incydenty z dronami w europejskiej przestrzeni powietrznej pokazują, że rosyjska presja nie ogranicza się do terytorium Ukrainy. Państwa Sojuszu muszą więc liczyć się z tym, że tego typu prowokacje mogą się powtarzać. ISW wskazuje, że odpowiedź powinna być wyważona, ale stanowcza — oparta na monitorowaniu sytuacji i gotowości do reagowania na naruszenia.

Raport nie przesądza o tym, jak dokładnie miałaby wyglądać zmiana polityki NATO. Sygnalizuje jednak, że dotychczasowe podejście może wymagać korekty w obliczu rosnącej liczby incydentów. Dla państw Sojuszu kluczowe pozostaje pytanie, jak skutecznie odstraszać Rosję, nie dopuszczając jednocześnie do niekontrolowanej eskalacji.

Wnioski ISW wpisują się w szerszą debatę o bezpieczeństwie wschodniej flanki NATO. Rosyjskie działania — zarówno na granicy z Ukrainą, jak i w przestrzeni powietrznej państw członkowskich — pokazują, że Moskwa testuje reakcję Sojuszu i szuka słabych punktów. Odpowiedź NATO będzie miała znaczenie nie tylko dla Ukrainy, ale także dla stabilności całego regionu.

Autor

Bezpieczeństwo i świat

Tomasz Baran — bezpieczeństwo i świat, Rytm Kraju.