Policja zdecydowanie odrzuca doniesienia, jakoby rozkaz gotowości mobilizacyjnej na okres od 2 do 8 listopada miał związek z wydarzeniami wokół Trybunału Konstytucyjnego. Jak przekazano w komunikacie, polecenie zostało wydane przez zastępcę komendanta głównego, nadinsp. Tomasza Michułkę, a jego podstawą są — według policji — aktualne zagrożenia związane z aktami sabotażu i dywersji.
Komunikat pojawił się w momencie, gdy w mediach i w przestrzeni publicznej narastały spekulacje dotyczące powodów wydania rozkazu. Wiązano go z sytuacją wokół Trybunału Konstytucyjnego, co policja kategorycznie wyklucza. Z przekazu wynika, że rozkaz ma charakter przygotowawczy i dotyczy gotowości służb do działania w sytuacjach, które mogą wiązać się z naruszeniem bezpieczeństwa państwa.
Kwestia rozkazu stała się przedmiotem dyskusji także dlatego, że jego termin obejmuje tydzień listopada. Policja nie przedstawiła w dostępnym przekazie szczegółowego zakresu zadań dla poszczególnych jednostek ani liczby funkcjonariuszy objętych gotowością. Nie podano również konkretnych informacji o zidentyfikowanych zagrożeniach sabotażem czy dywersją, do których odwołuje się komunikat.
Równolegle w mediach pojawiały się inne doniesienia dotyczące komunikacji wewnątrz formacji, w tym informacje o piśmie skierowanym do funkcjonariuszy, które — jak wskazano — wywołało spekulacje. Komenda Główna Policji odniosła się do tych spekulacji. Z dostępnych materiałów nie wynika, aby policja powiązała te działania z decyzją o gotowości mobilizacyjnej.
Sprawa pozostaje w przestrzeni publicznej, a kolejne wyjaśnienia ze strony kierownictwa policji mogą doprecyzować zakres i motywy rozkazu. Na ten moment oficjalnym stanowiskiem jest stanowisko komunikatu: rozkaz jest związany z aktualnymi zagrożeniami bezpieczeństwa, a nie z sytuacją wokół Trybunału Konstytucyjnego.
4