Polska otrzyma w przyszłym roku 400 mln euro rekompensaty za uzbrojenie przekazane Ukrainie z zasobów własnych. Porozumienie w tej sprawie osiągnięto podczas nieformalnego spotkania ministrów obrony państw Unii Europejskiej w Irlandii. Warszawa zaakceptowała kompromisową wysokość zwrotu, choć wcześniej zabiegała o wyższą kwotę.

Mechanizm rekompensat za przekazany sprzęt wojskowy funkcjonuje w ramach Europejskiego Instrumentu na rzecz Pokoju, z którego państwa członkowskie UE finansują wsparcie militarne dla Kijowa. Środki mają pokryć część wydatków poniesionych przez Polskę na dostawy broni i amunicji z magazynów własnych armii, które w wyniku transferów wymagają uzupełnienia.

Decyzja zapadła w trakcie rozmów ministrów obrony państw unijnych, które odbyły się w Irlandii. Negocjacje w sprawie wysokości zwrotu trwały do ostatniej chwili, a strona polska początkowo domagała się większej rekompensaty. Ostatecznie przyjęto rozwiązanie kompromisowe, które ma zostać sformalizowane w budżecie UE na przyszły rok.

To kolejna transza środków dla Warszawy w ramach unijnego mechanizmu. Wcześniejsze wypłaty obejmowały rekompensaty za sprzęt przekazany w pierwszych miesiącach po rosyjskiej inwazji na Ukrainę, w tym wozy bojowe, artylerię i amunicję. Łączna wartość polskiego wsparcia wojskowego dla Kijowa od początku pełnoskalowej wojny jest szacowana przez resort obrony na znacznie wyższą kwotę niż otrzymane dotychczas zwroty.

Porozumienie wpisuje się w szersze unijne działania na rzecz wzmocnienia zdolności obronnych Ukrainy. Państwa członkowskie regularnie przekazują uzbrojenie ze swoich zasobów, a następnie występują o częściową rekompensatę z budżetu wspólnotowego. Wysokość zwrotów jest każdorazowo przedmiotem negocjacji między rządami, ponieważ pula środków w instrumencie jest ograniczona, a zapotrzebowanie zgłaszane przez Kijów pozostaje duże.

Polska pozostaje jednym z największych darczyńców wojskowych Ukrainy w przeliczeniu na wielkość gospodarki. Dostawy obejmowały m.in. czołgi, haubice, systemy obrony powietrznej oraz miliony sztuk amunicji. Część przekazanego sprzętu pochodziła z bieżących kontraktów realizowanych przez polski przemysł zbrojeniowy, co wymagało uruchomienia dodatkowych zamówień w krajowych zakładach.

Rząd w Warszawie wielokrotnie podkreślał, że rekompensaty unijne nie pokrywają w pełni kosztów poniesionych przez Polskę, ale stanowią istotne wsparcie dla budżetu obronnego. Środki mają zostać przeznaczone na odtworzenie zapasów oraz modernizację sił zbrojnych, która jest realizowana w ramach wieloletniego programu rozwoju armii.

Autor

Publicystyka polityczna

Marta Kowalczyk — publicystyka polityczna, Rytm Kraju.