Polskie myśliwce przechwyciły rosyjski samolot rozpoznawczy Ił-20 nad Morzem Bałtyckim, około 40 km na północ od Ustki. Informację przekazał minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz, podkreślając, że do naruszenia polskiej przestrzeni powietrznej nie doszło.

Jak wynika z komunikatu szefa MON, rosyjska maszyna stwarzała zagrożenie dla bezpieczeństwa lotów. Samolot nie miał włączonych urządzeń identyfikacyjnych, co utrudniało jego śledzenie i stanowiło ryzyko dla ruchu lotnictwa cywilnego w rejonie Bałtyku. Dopiero po interwencji polskich myśliwców sytuacja została opanowana.

To kolejny incydent z udziałem rosyjskich samolotów wojskowych w przestrzeni powietrznej nad Bałtykiem w ostatnich tygodniach. Polskie siły powietrzne regularnie podejmują działania wymierzone w maszyny rozpoznawcze i bojowe Federacji Rosyjskiej operujące w pobliżu granic NATO. Wzmożona aktywność rosyjskiego lotnictwa jest obserwowana od początku pełnoskalowej agresji na Ukrainę.

Ił-20 to turboodrzutowy samolot rozpoznawczy i walki radioelektronicznej konstrukcji radzieckiej, wykorzystywany przez rosyjskie siły zbrojne do zbierania informacji wywiadowczych oraz zakłócania systemów łączności i radarów przeciwnika. Maszyny tego typu regularnie pojawiają się w rejonie Morza Bałtyckiego, często z wyłączonymi transponderami, co zmusza państwa sojuszu północnoatlantyckiego do podejmowania interwencji.

Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych regularnie informuje o podobnych zdarzeniach, podkreślając, że polskie myśliwce pełnią dyżury bojowe w ramach systemu natowskiego. Przechwycenia odbywają się zgodnie z procedurami sojuszu i mają na celu zarówno identyfikację intruzów, jak i zapewnienie bezpieczeństwa cywilnym statkom powietrznym.

Władysław Kosiniak-Kamysz w swoim wpisie zaznaczył, że polska obrona powietrzna działa sprawnie, a sytuacja była monitorowana od momentu wykrycia rosyjskiej maszyny. Minister nie podał szczegółów dotyczących liczby zaangażowanych myśliwców ani czasu trwania operacji.

Incydenty z udziałem rosyjskich samolotów nad Bałtykiem są częścią szerszego wzorca działań hybrydowych prowadzonych przez Moskwę. Polegają one między innymi na celowym wyłączaniu systemów identyfikacyjnych, co wymusza reakcję myśliwców NATO i generuje koszty operacyjne po stronie sojuszu. Polska, jako państwo frontowe, odgrywa kluczową rolę w zabezpieczaniu wschodniej flanki Sojuszu Północnoatlantyckiego.

Autor

Gospodarka

Piotr Zieliński — gospodarka, Rytm Kraju.