Prezydent Finlandii Alexander Stubb wyraził wątpliwość, czy Rosja kiedykolwiek zdecyduje się na atak na NATO. W wywiadzie dla niemieckiego dziennika „Bild” fiński przywódca wprost przyznał, że nie wierzy w taki scenariusz, wskazując na zaangażowanie Moskwy w wojnę z Ukrainą. Jego zdaniem Rosja, uwikłana w konflikt na wschodzie, nie byłaby w stanie jednocześnie prowadzić kolejnej wojny przeciwko najpotężniejszemu sojuszowi wojskowemu świata.
Stubb odniósł się również do pojawiających się w przestrzeni publicznej ostrzeżeń, jakoby Rosja mogła być gotowa do ataku na terytorium NATO do 2029 roku. Prezydent Finlandii ocenił, że nie widzi na to ani dowodów, ani faktów. Zaznaczył jednak, że Sojusz powinien być przygotowany na najgorszy możliwy scenariusz i nie może pozwolić sobie na lekceważenie rosyjskiego zagrożenia. Fiński przywódca podkreślił, że granica między wojną a pokojiem uległa zatarciu, co wymaga od państw członkowskich stałej czujności.
Wypowiedź Stubba wpisuje się w szerszą debatę o bezpieczeństwie w Europie, w której głos zabierają także inni przywódcy. Premier Polski Donald Tusk wcześniej apelował o gotowość na najtrudniejsze scenariusze, wskazując na rosyjskie ambicje. Fiński prezydent, mówiąc o wojnie w Ukrainie, zwrócił uwagę na zmianę jej charakteru. Jak ocenił, pierwszy rok konfliktu dotyczył przetrwania, kolejne trzy lata były sprawdzianem odporności, a obecnie kluczowe znaczenie mają liczby, które przemawiają na korzyść Ukrainy. To właśnie tam, jego zdaniem, leży prawdziwy test dla Europy.
Stubb podkreślił, że Europa musi łączyć wsparcie dla Kijowa z przygotowaniem na przyszłe kontakty z Moskwą. Jego zdaniem Sojusz Północnoatlantycki powinien pozostać zjednoczony i konsekwentny w polityce wobec Rosji, jednocześnie nie zamykając drzwi do dialogu w przyszłości. Fiński przywódca zaznaczył, że bezpieczeństwo Europy zależy od determinacji w pomocy Ukrainie oraz od zdolności do odstraszania potencjalnego agresora.
Wypowiedź prezydenta Finlandii jest kolejnym głosem w dyskusji o przyszłości architektury bezpieczeństwa w Europie. Mimo sceptycyzmu co do bezpośredniego ataku Rosji na NATO, Stubb jednoznacznie opowiedział się za utrzymaniem wysokiej gotowości Sojuszu i dalszym wsparciem dla Ukrainy, które pozostaje kluczowym elementem stabilizacji w regionie.