Dwóch strażaków z Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Nisku zginęło podczas gaszenia pożaru sklepu i magazynu z częściami do ciągników rolniczych. Do tragedii doszło w piątek rano w Nisku w województwie podkarpackim. Ogień odciął strażakom drogę ewakuacji z płonącego obiektu.

Jak przekazał st. bryg. Marcin Betleja z Komendy Wojewódzkiej PSP w Rzeszowie, mimo szybkiej ewakuacji nie udało się uratować życia poszkodowanych. Strażacy zostali wyciągnięci z budynku, jednak ich życia nie udało się uratować. Szef MSWiA Marcin Kierwiński poinformował, że zginęli śp. Bartłomiej i śp. Wojciech, którzy — jak podkreślił — ponieśli najwyższą cenę, wypełniając swoje zadania do samego końca.

Według ustaleń Wirtualnej Polski ofiary to kapitan z 10-letnim stażem służby oraz aspirant, który służył od pięciu lat. Obaj byli zawodowymi strażakami związanymi z miejscową komendą powiatową. Informację o ich śmierci potwierdziły służby ratunkowe oraz ministerstwo spraw wewnętrznych i administracji.

Pożar wybuchł w sklepie z częściami do maszyn rolniczych. Ogień rozprzestrzenił się na tyle szybko, że odciął strażakom drogę odwrotu. To właśnie ten moment — jak relacjonują służby — okazał się decydujący dla tragicznego finału akcji gaśniczej. Mimo natychmiastowej reakcji pozostałych ratowników i podjęcia próby wydobycia poszkodowanych z wnętrza obiektu, obrażenia okazały się śmiertelne.

Na miejscu zdarzenia prowadzone były działania gaśnicze i ratunkowe. Strażacy z Niska oraz jednostek wspierających walczyli z żywiołem, jednocześnie próbując dotrzeć do uwięzionych kolegów. Akcja miała charakter wyjątkowo trudny ze względu na charakterystykę obiektu — sklep i magazyn z częściami rolniczymi zawierał materiały, które mogły sprzyjać szybkiemu rozprzestrzenianiu się ognia.

Śmierć dwóch strażaków to najtragiczniejszy bilans tego zdarzenia. Służby nie przekazały dotychczas informacji o innych osobach poszkodowanych. Nie wiadomo również, jaka była przyczyna wybuchu pożaru — ustalenia w tej sprawie prowadzone są przez odpowiednie organy. Komenda Powiatowa PSP w Nisku oraz Komenda Wojewódzka PSP w Rzeszowie pozostają w kontakcie z rodzinami zmarłych strażaków.

Wypadki śmiertelne podczas akcji gaśniczych należą w Polsce do rzadkości, co sprawia, że każdy taki przypadek wywołuje szeroki oddźwięk w środowisku strażackim i wśród lokalnej społeczności. Nisko, niewielkie miasto w powiecie niżańskim, jest szczególnie dotknięte tą stratą — obaj strażacy służyli w miejscowej komendzie i byli znani w lokalnym środowisku.

MSWiA oraz Komenda Główna PSP nie poinformowały jeszcze o ewentualnych uroczystościach żałobnych ani o szczegółach dotyczących przyznania odznaczeń pośmiertnych. Zgodnie z obowiązującymi procedurami, okoliczności zdarzenia zostaną szczegółowo zbadane, aby ustalić, czy zawiodły jakiekolwiek zabezpieczenia lub czy możliwe było uniknięcie tragedii.

Straż pożarna w Polsce od lat apeluje o ostrożność w obiektach magazynowych i handlowych, w których przechowywane są materiały łatwopalne. Pożary w takich miejscach rozwijają się gwałtownie i mogą odciąć drogi ewakuacyjne w ciągu kilkudziesięciu sekund, co potwierdza przebieg piątkowej akcji w Nisku.

1Wyświetlenia

Autor

Bezpieczeństwo i świat

Tomasz Baran — bezpieczeństwo i świat, Rytm Kraju.