Unia Europejska nie zniesie żadnych sankcji wobec Rosji, dopóki Moskwa nie zakończy wojny przeciwko Ukrainie — zadeklarowała w piątek przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen. Jak poinformowała, w Brukseli trwają już prace nad 22. pakietem restrykcji. To najnowszy sygnał, że mimo zmieniającej się sytuacji międzynarodowej Wspólnota utrzymuje kurs nacisku na Kreml.

Deklaracja szefowej KE padła po dwudniowym szczycie unijnym w Brukseli, podczas którego przywódcy państw członkowskich omawiali m.in. dalsze wsparcie dla Kijowa oraz politykę wobec Rosji. Von der Leyen podkreśliła, że zniesienie sankcji przed zakończeniem działań wojennych nie wchodzi w grę. Prace nad kolejnym pakietem mają być kontynuowane, choć nie podano jeszcze szczegółów dotyczących jego zakresu ani terminu przyjęcia.

Stanowisko Brukseli kontrastuje z decyzją administracji prezydenta USA Donalda Trumpa, który wydał rozporządzenie wykonawcze zawieszające stosowanie części sankcji i ceł wobec Rosji, wynikających z ustawy Lindseya Grahama przyjętej zaledwie miesiąc wcześniej. Biały Dom uzasadnił ten krok interesem narodowym Stanów Zjednoczonych. Unia Europejska, w przeciwieństwie do Waszyngtonu, wykluczyła jakiekolwiek ustępstwa wobec Moskwy.

Podczas szczytu von der Leyen odniosła się również do finansowania Ukrainy. Zapewniła, że potrzeby finansowe Kijowa na bieżący rok są już zabezpieczone, jednak w 2027 roku pojawi się poważna luka w wysokości 70 mld euro. Komisja Europejska ma przedstawić propozycję pokrycia tych potrzeb w przyszłym roku. To wyzwanie dla państw członkowskich, które będą musiały zdecydować o dalszym zaangażowaniu finansowym.

Zbieżność obu tematów — sankcji i finansowania — pokazuje, że polityka UE wobec Rosji i Ukrainy pozostaje dwutorowa: z jednej strony utrzymywanie presji gospodarczej na Kreml, z drugiej zapewnienie Kijowowi stabilnego wsparcia budżetowego. Prace nad 22. pakietem sankcji będą prawdopodobnie wymagały uzgodnień między państwami członkowskimi, które w przeszłości nie zawsze były jednomyślne w kwestii zakresu restrykcji.

Na razie nie wiadomo, jakie konkretnie obszary obejmie nowy pakiet ani kiedy zostanie formalnie przyjęty. Deklaracja von der Leyen wskazuje jednak, że Bruksela nie zamierza zmieniać kursu, nawet jeśli niektórzy partnerzy międzynarodowi, jak Stany Zjednoczone, decydują się na złagodzenie własnych ograniczeń.

2Wyświetlenia

Autor

Społeczeństwo

Anna Wróblewska — społeczeństwo, Rytm Kraju.