Minister energii obniżył maksymalne ceny paliw obowiązujące od soboty do poniedziałku włącznie. Według opublikowanego w piątek obwieszczenia litr benzyny 95 nie może kosztować więcej niż 6,48 zł, benzyny 98 – 7,32 zł, a oleju napędowego – 8,15 zł. Wszystkie te stawki są niższe niż obowiązujące w piątek.
Nowe limity dotyczą weekendu poprzedzającego Wszystkich Świętych oraz poniedziałku, który w tym roku przypada na dzień wolny od pracy. Decyzja oznacza, że za benzynę i diesel kierowcy zapłacą na stacjach mniej niż przed weekendem. Obwieszczenie określa jedynie ceny maksymalne, czyli górne granice, powyżej których paliwo nie może być sprzedawane. Stacje mogą więc sprzedawać taniej, ale nie drożej niż wskazano w komunikacie.
Minister energii Miłosz Motyka przekazał, że w weekend oraz w poniedziałek benzyna 95 ma kosztować nie więcej niż 6,48 zł, benzyna 98 nie więcej niż 7,32 zł, a diesel nie więcej niż 8,15 zł. Jak podkreślił resort, za wszystkie rodzaje paliwa na stacjach zapłacimy mniej niż w piątek. Obniżka obejmuje zatem zarówno paliwa najczęściej tankowane przez kierowców prywatnych, jak i olej napędowy wykorzystywany przez firmy transportowe.
Maksymalne ceny są ustalane na konkretne dni, dlatego ich wysokość może zmieniać się w kolejnych obwieszczeniach ministra. Źródła nie podają dodatkowych szczegółów dotyczących mechanizmu wyliczania stawek ani wpływu zmian na poszczególne regiony kraju. Nie wiadomo też, jak długo obniżka zostanie utrzymana po poniedziałku, ani czy resort planuje kolejne decyzje w tym samym trybie.
3