Prezydent Karol Nawrocki ponownie przekaże premierowi Donaldowi Tuskowi wnioski o powołanie czterech członków zarządu Narodowego Banku Polskiego. Poinformował o tym szef gabinetu prezydenta Paweł Szefernaker podczas konferencji prasowej. To powrót do sporu, który w maju zakończył się odmową kontrasygnaty ze strony premiera.
Kandydatury się nie zmieniły. Chodzi o trzech obecnych członków Rady Polityki Pieniężnej — Ludwika Koteckiego, Przemysława Litwiniuka i Marcina Zarzeckiego — oraz byłą wiceprezes NBP z lat 2020–2026 Martę Kightley. Wszyscy oni mieli już trafić do zarządu banku centralnego, ale w maju premier Donald Tusk nie podpisał wniosków. Teraz prezydent wraca z tym samym zestawem nazwisk.
Sprawa jest pilna ze względu na kalendarz. Już w listopadzie skład zarządu NBP może spaść poniżej ustawowego minimum. Bez dokooptowania nowych członków bank centralny znalazłby się w sytuacji, w której organ nie może podejmować wiążących decyzji w pełnym zakresie. To z kolei rodzi ryzyko dla ciągłości polityki monetarnej i bieżącego zarządzania rezerwami oraz emisją pieniądza.
Procedura powołania członków zarządu NBP wymaga kontrasygnaty premiera. Prezydent kieruje wniosek, a szef rządu może go podpisać albo odmówić. W maju Tusk skorzystał z drugiej możliwości, co wywołało otwarty konflikt między Kancelarią Prezydenta a Kancelarią Prezesa Rady Ministrów. Ponowienie wniosku oznacza, że prezydent nie zamierza ustąpić i przenosi spór z powrotem na biurko premiera.
Dla rynku i instytucji finansowych kluczowe jest tempo. Obsada zarządu NBP wpływa na decyzje o stopach procentowych, kursie złotego i stabilności sektora bankowego. Opóźnienia w powołaniu nowych członków mogą osłabić przewidywalność polityki pieniężnej w okresie, gdy inflacja i wzrost gospodarczy pozostają w centrum uwagi rządu i inwestorów.
Nie wiadomo, czy premier tym razem zmieni decyzję. Szefernaker nie wskazał, kiedy wniosek formalnie trafi do Kancelarii Prezesa Rady Ministrów ani czy prezydent liczy na inne rozstrzygnięcie niż w maju. Jeżeli kontrasygnata ponownie nie zostanie udzielona, spór może trafić do dalszych rozstrzygnięć prawnych i politycznych, a skład zarządu NBP pozostanie niepełny.
Nominacje do zarządu NBP to jedna z najważniejszych decyzji kadrowych w polskiej gospodarce. Bank centralny odpowiada za emisję pieniądza, rezerwy dewizowe, system płatniczy i współtworzy politykę gospodarczą państwa. Obsada jego władz przekłada się bezpośrednio na koszt kredytu, wartość oszczędności i warunki prowadzenia działalności gospodarczej.
Ponowienie wniosku przez prezydenta oznacza, że temat wraca do obiegu publicznego w momencie, gdy rząd mierzy się z wieloma wyzwaniami gospodarczymi. Od decyzji premiera zależy, czy zarząd NBP zostanie uzupełniony przed listopadem, czy też bank centralny będzie działał w okrojonym składzie przez kolejne tygodnie.
3