Marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty w sobotę zwrócił się do prezydenta Karola Nawrockiego, domagając się, by stanął po stronie polskich żołnierzy. — Nie zgadzamy się na to, żeby Stany Zjednoczone nie dostrzegały polskich żołnierzy, którzy zginęli na różnych akcjach zagranicznych — powiedział marszałek. Wypowiedź dotyczyła relacji z Waszyngtonem i sposobu, w jaki, zdaniem Czarzastego, pamięć o poległych Polakach nie jest należycie podnoszona w kontaktach z partnerem sojuszniczym.

Równolegle marszałek skrytykował prezydenta za jego stosunek do Grzegorza Brauna. — Panie prezydencie, legitymizowanie działalności pana Brauna jest skandalem — mówił Czarzasty. Według relacji z tej wypowiedzi marszałek zarzucił głowie państwa, że nie powinien udzielać politycznej wiarygodności posłowi o tak skrajnych poglądach, a jednocześnie podkreślił, że zachowanie to osłabia wspólny front wobec zagrożeń.

W tym samym wystąpieniu Czarzasty odniósł się do kwestii bezpieczeństwa. Ocenił, że zagrożenie dla Polski rośnie, ponieważ — jak określił — Władimir Putin jest mordercą, a Donald Trump pozostaje nieprzewidywalny. — Niech pan nie opowiada, że pan nie widzi zagrożenia, że zagrożenie nie rośnie, bo Putin jest mordercą — mówił marszałek, zwracając się do Nawrockiego. Podkreślił, że przywódca państwa nie ma prawa usypiać czujności narodu.

Czarzasty wezwał też do przygotowania państwa na trudniejszą sytuację i ostrzegł przed skutkami ewentualnego wyjścia Polski z Unii Europejskiej. Jego słowa wpisują się w szerszy spór polityczny między obozem rządzącym a prezydentem, dotyczący zarówno polityki zagranicznej i obronnej, jak i oceny sojuszy, w tym relacji z Stanami Zjednoczonymi. Z przekazu wynika, że marszałek Sejmu przypisuje prezydentowi zbyt ostrożne lub zbyt przychylne podejście wobec Waszyngtonu, nie precyzując jednak w cytowanych wypowiedziach konkretnych decyzji, które miałyby to podejście wyrażać.

W innej wypowiedzi z tego samego okresu Czarzasty zwracał uwagę na sytuację wewnątrz koalicji rządzącej. Mówił, że koalicja czasami zachowuje się tak, jakby chciała przypodobać się prawicy, duchowieństwu i Kościołowi, a także — jak ocenił — koalicja powinna się obudzić. W tej samej rozmowie krytycznie odniósł się do Donalda Trumpa, mówiąc, że ma dość całowania go po rękach. Słowa te padły podczas wizyty w Lublinie i zostały przytoczone w relacjach z tego wystąpienia.

Wypowiedzi marszałka Sejmu, skierowane do prezydenta, pokazują narastającą polaryzację w kwestiach bezpieczeństwa i polityki zagranicznej. Szczegółowe reakcje ze strony Kancelarii Prezydenta i przedstawicieli Stanów Zjednoczonych nie zostały w dostępnych materiałach przytoczone.

2Wyświetlenia

Autor

Gospodarka

Piotr Zieliński — gospodarka, Rytm Kraju.