Przed siedzibą Trybunału Konstytucyjnego w Warszawie odbyła się w sobotę manifestacja sympatyków Prawa i Sprawiedliwości. Do zgromadzonych przemówili prezes PiS Jarosław Kaczyński oraz szef Gabinetu Prezydenta Paweł Szefernaker. Według nieoficjalnych ustaleń służb w proteście wzięło udział około 4 tysięcy osób.
Kaczyński ocenił, że Trybunał Konstytucyjny i Narodowy Bank Polski to ostatnie instytucje, które nie zostały jeszcze opanowane przez obecną władzę. Jak mówił, „musimy zabezpieczyć Polskę raz na zawsze przed wydarzeniami, które mają miejsce w Trybunale”. Dodał, że obecna władza przedstawiała „różnego rodzaju oszukańcze propozycje, o których oni świetnie wiedzą, że nie dało się ich przeprowadzić”.
Lider PiS stwierdził również, że „obecna władza trwa tylko dlatego, że kłamie”. „Musicie o tym pamiętać, że władza ta wciąż trwa, bo kłamie, kłamie i jeszcze raz kłamie. I ciągle są ludzie, którzy są gotowi w to wierzyć. I z tym kłamstwem trzeba skończyć” — powiedział do zgromadzonych. Wcześniej ocenił, że „rządzi jakaś ponura banda, ponury gang”.
Manifestacja odbyła się w związku ze sporem politycznym wokół Trybunału Konstytucyjnego. W wydarzeniu wzięli udział wyborcy PiS oraz środowiska związane z Telewizją Republika i „Gazetą Polską”. Głos zabrał także Paweł Szefernaker, szef Gabinetu Prezydenta.
Wystąpienia koncentrowały się na krytyce obecnej władzy i obronie niezależności instytucji, które zdaniem prezesa PiS pozostają poza jej kontrolą. Kaczyński zapowiedział, że konieczne będzie zabezpieczenie Polski przed zagrożeniami, jakie jego zdaniem niesie działalność Trybunału Konstytucyjnego w obecnym kształcie. Nie przedstawił jednak konkretnych rozwiązań prawnych ani planów działań.
Protest przed TK to kolejny element trwającego od dłuższego czasu sporu o kształt i funkcjonowanie Trybunału Konstytucyjnego. W sobotniej manifestacji wzięli udział politycy PiS oraz sympatycy związani z mediami o profilu prawicowym. Według szacunków służb zgromadzenie miało charakter pokojowy, a jego uczestnicy wysłuchali wystąpień liderów partii.
Spór wokół Trybunału Konstytucyjnego pozostaje jednym z głównych tematów politycznych w Polsce. Manifestacja przed siedzibą TK pokazuje, że temat ten nadal mobilizuje elektorat PiS i jest wykorzystywany do krytyki obecnego obozu rządzącego. Kaczyński w swoim wystąpieniu odniósł się również do Narodowego Banku Polskiego, sugerując, że instytucja ta może być w przyszłości przedmiotem działań obecnej władzy.
Na zakończenie prezes PiS zaapelował do zgromadzonych o czujność i gotowość do obrony instytucji, które uważa za kluczowe dla suwerenności państwa. Nie podano, czy w najbliższym czasie planowane są kolejne manifestacje w tej sprawie.
2