Mateusz Morawiecki przekonywał podczas sobotniej konwencji stowarzyszenia Rozwój Plus, że bez jego formacji nie będzie można stworzyć dobrego rządu dla Polski. Były premier wystąpił przed członkami ugrupowania, łącząc krytykę obecnej władzy z przedstawieniem własnych propozycji gospodarczych.

W swoim wystąpieniu Morawiecki skierował ostre słowa pod adresem premiera Donalda Tuska. Określił go mianem «szalbierza», zarzucając mu umiejętność uprawiania kamuflażu i maskarady «w stopniu naprawdę niebywałym». To jedno z najmocniejszych sformułowań, jakie padły podczas konwencji, i sygnał, że lider Rozwoju Plus zamierza budować swoją pozycję polityczną w wyraźnej opozycji do rządu.

Morawiecki przedstawiał członków swojego stowarzyszenia jako ludzi zorientowanych w «meandrach polityki». Zastrzegał jednocześnie, że formacja nie jest naiwna w ocenie rzeczywistości międzynarodowej. «Wiemy doskonale, że na forum międzynarodowym musimy twardo walczyć o nasze racje, o nasze prawa, o nasze interesy» — mówił. W ten sposób lider Rozwoju Plus próbował połączyć wizerunek ugrupowania jako zaplecza kompetentnego z deklaracją twardego stanowiska w polityce zagranicznej.

Podczas konwencji padły również konkretne zapowiedzi gospodarcze. Morawiecki skrytykował politykę cenową Orlenu, wskazując na dysproporcję między ceną gazu kupowanego w Stanach Zjednoczonych a ceną sprzedaży na rynku krajowym. «Nie może być tak, żeby faktyczny monopolista, jakim jest Orlen, sprzedawał gaz dzisiaj po 300-350 zł za megawatogodzinę, a sam płaci za ten gaz z USA 100 zł za megawatogodzinę» — argumentował były premier. Ta deklaracja wpisuje się w szerszy przekaz ugrupowania, które chce przedstawiać się jako siła broniąca interesów obywateli w obszarze energii i cen.

Wystąpienie Morawieckiego pokazuje, że Rozwój Plus chce zajmować miejsce na scenie politycznej jako formacja odwołująca się do wyborców szukających alternatywy zarówno wobec obecnego rządu, jak i wobec innych partii opozycyjnych. Były premier punktował główne ugrupowania, starając się jednocześnie przedstawić własne stowarzyszenie jako zaplecze merytoryczne przyszłego gabinetu. Deklaracja, że bez Rozwoju Plus nie powstanie dobry rząd, jest czytelnym sygnałem aspiracji do współtworzenia przyszłej koalicji rządzącej.

Konwencja odbyła się w sobotę, a jej głównym punktem było wystąpienie lidera stowarzyszenia. Morawiecki łączył w nim wątki ustrojowe, międzynarodowe i gospodarcze, co może wskazywać na próbę zbudowania spójnej oferty programowej przed kolejnymi wyborami. Na razie nie wiadomo, jakie konkretne decyzje organizacyjne lub polityczne mają wynikać z sobotniego spotkania. Pewne jest natomiast, że były premier chce, by jego formacja była postrzegana jako niezbędny element przyszłej układanki rządowej.

2Wyświetlenia

Autor

Gospodarka

Piotr Zieliński — gospodarka, Rytm Kraju.