Premier Donald Tusk może jeszcze w piątek dać sygnał, że zaprosi Szymona Hołownię do Rady Ministrów — ustalili twórcy programu „Polityczny WF”. Według tych doniesień były marszałek Sejmu miałby objąć stanowisko wicepremiera odpowiedzialnego między innymi za walkę z dezinformacją. Informacja pojawia się w kontekście specjalnego posiedzenia rządu, które zaplanowano na piątek.
Wejście lidera Polski 2050 do rządu oznaczałoby istotne zmiany w układzie sił w koalicji. Przede wszystkim ważą się dalsze, rządowe losy Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz, która obecnie odpowiada w resorcie za sprawy związane z tym obszarem. Jej pozycja w rządzie może zostać osłabiona lub całkowicie zmieniona, jeśli Hołownia przejmie nadzór nad walką z dezinformacją.
Gra toczy się również o kontrolę nad klubem parlamentarnym Polski 2050. Objęcie teki wicepremiera przez Hołownię mogłoby wpłynąć na wewnętrzną dynamikę ugrupowania i sposób, w jaki klub będzie współpracował z koalicjantami. To kolejny etap kształtowania się władzy wykonawczej po wyborach parlamentarnych, w których zwyciężyła Koalicja Obywatelska wraz z sojusznikami.
Spekulacje o wejściu Hołowni do rządu pojawiają się w momencie, gdy koalicja szuka sposobów na wzmocnienie działań w obszarze bezpieczeństwa informacyjnego. Walka z dezinformacją stała się jednym z priorytetów władz w związku z zagrożeniami hybrydowymi i wojną informacyjną prowadzoną przez Rosję. Powierzenie tego obszaru wicepremierowi z Polski 2050 mogłoby nadać mu większą rangę polityczną i usprawnić koordynację między resortami.
Na razie ani Kancelaria Prezesa Rady Ministrów, ani samo ugrupowanie Polski 2050 nie potwierdziły tych doniesień. Nie wiadomo też, czy ewentualna nominacja zostanie ogłoszona podczas piątkowego posiedzenia rządu, czy dopiero w kolejnych dniach. Obserwatorzy sceny politycznej zwracają jednak uwagę, że ruch Tuska w stronę Hołowni byłby naturalnym krokiem w umacnianiu koalicji i zabezpieczeniu jej większości w Sejmie.
Dla Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz ewentualne wejście Hołowni do rządu oznaczałoby konieczność renegocjacji jej roli w resorcie. Dotychczas odpowiadała za kluczowe obszary związane z polityką informacyjną i przeciwdziałaniem dezinformacji. Jeśli Hołownia przejmie te kompetencje jako wicepremier, jej pozycja w rządzie może ulec znacznemu osłabieniu lub wymagać nowego przydziału zadań.
Sprawa jest o tyle istotna, że dotyczy nie tylko personaliów, ale także przyszłości polityki informacyjnej państwa. Wicepremier ds. walki z dezinformacją to nowa jakość w strukturze rządu, która może usprawnić współpracę między służbami, ministerstwami i instytucjami odpowiedzialnymi za bezpieczeństwo informacyjne. To również sygnał, że rząd traktuje zagrożenia hybrydowe jako jedno z głównych wyzwań dla bezpieczeństwa państwa.
Decyzja o ewentualnym wejściu Hołowni do Rady Ministrów może zapaść już w najbliższych godzinach. Wszystko wskazuje na to, że piątkowe posiedzenie rządu będzie miało nie tylko roboczy, ale i polityczny charakter. Ostateczny kształt zmian w rządzie poznamy prawdopodobnie wkrótce po jego zakończeniu.