Mateusz Morawiecki ogłosił, że chce ponownie stanąć na czele rządu. Były premier liczy, że powołany przez niego klub parlamentarny Rozwój Plus ułatwi budowę nowej koalicji i przełamie polityczną izolację prawicy. W rozmowie z Polsat News zapowiedział, że w przyszłym gabinecie widzi miejsce dla Krzysztofa Bosaka, jednocześnie stanowczo wykluczając współpracę z Jackiem Sasinem.

Zapowiedź Morawieckiego to kolejny etap jego politycznej aktywności po utracie władzy. Były premier konsekwentnie buduje zaplecze parlamentarne, które ma mu dać narzędzia do negocjacji i realnego wpływu na kształt przyszłej większości. Deklaracja o ponownym ubieganiu się o fotel premiera oznacza, że nie zamierza schodzić ze sceny politycznej i będzie dążył do odbudowy swojego znaczenia w obozie prawicy.

Kluczowym elementem planu Morawieckiego jest nowy klub parlamentarny. Rozwój Plus ma być platformą, która zgromadzi posłów spoza głównego nurtu obecnej opozycji i pozwoli na stworzenie alternatywnej większości. Lider klubu zapowiedział już, że w przyszłym tygodniu, po wewnętrznych głosowaniach, przedstawiony zostanie kandydat na stanowisko wicemarszałka Sejmu. Klub ma również złożyć wniosek o poszerzenie Prezydium Sejmu o dwa dodatkowe miejsca – dla Rozwoju Plus oraz klubu Centrum.

Wskazanie Krzysztofa Bosaka jako potencjalnego członka rządu to istotny sygnał polityczny. Lider Konfederacji, dotychczas pozostający poza koalicjami rządowymi, mógłby w ten sposób wejść do głównego nurtu władzy. Morawiecki, zapraszając Bosaka do współpracy, zdaje się szukać sojuszników poza swoim dotychczasowym zapleczem, co może świadczyć o próbie poszerzenia bazy politycznej o środowiska dotąd traktowane jako marginesowe.

Równie wymowne jest jednoznaczne odrzucenie Jacka Sasina. Były wicepremier i minister aktywów państwowych, postrzegany jako jeden z najbardziej lojalnych współpracowników Jarosława Kaczyńskiego, nie znajdzie miejsca w gabinecie Morawieckiego. Ta decyzja pokazuje, że były premier chce zerwać z polityką kojarzoną z poprzednim układem i budować nowy wizerunek, wolny od obciążeń związanych z osobami budzącymi kontrowersje.

Zapowiedzi Morawieckiego wpisują się w szerszy kontekst walki o kształt prawicy po wyborach. Były premier, dysponując własnym klubem, może stać się realną siłą zdolną do negocjacji zarówno z Prawem i Sprawiedliwością, jak i z innymi ugrupowaniami. Jego ruch może doprowadzić do przetasowań na scenie politycznej i wpłynąć na układ sił w Sejmie, zanim dojdzie do ewentualnych wcześniejszych wyborów.

Na razie nie wiadomo, czy plany Morawieckiego znajdą poparcie wystarczającej liczby posłów. Sam klub Rozwój Plus dopiero się konsoliduje, a deklaracje o współpracy z Konfederacją mogą spotkać się z oporem wewnątrz samej prawicy. Niemniej sam fakt, że były premier publicznie ogłasza powrót do gry o najwyższą władzę, zmienia dynamikę polityczną i zmusza pozostałe ugrupowania do zajęcia stanowiska.

Autor

Publicystyka polityczna

Marta Kowalczyk — publicystyka polityczna, Rytm Kraju.