Sąd Rejonowy w Wałczu skierował do Parlamentu Europejskiego wniosek o uchylenie immunitetu europosła Prawa i Sprawiedliwości Patryka Jakiego. Powodem jest prywatny akt oskarżenia złożony przez Jacka Murańskiego, związany z nagraniem opublikowanym przez polityka w mediach społecznościowych.
Jak podały media, sprawa dotyczy materiału wideo, w którym Patryk Jaki, prezentując wycięte z kontekstu wypowiedzi, zarzucił Jackowi Murańskiemu, że ten «pomawia własnego brata». Europoseł PiS nie wycofuje się jednak ze swoich słów. W krótkim oświadczeniu przekazał: «Wszystko, co powiedziałem, podtrzymuję». Dodał również, że opublikowany materiał nie został zmanipulowany.
Decyzja sądu w Wałczu oznacza, że teraz o ewentualnym uchyleniu immunitetu zdecydują europarlamentarzyści. Patryk Jaki, jako poseł do Parlamentu Europejskiego, korzysta z ochrony immunitetowej, która uniemożliwia prowadzenie przeciwko niemu postępowania karnego bez zgody tej instytucji. Wniosek sądu trafił już do właściwych organów PE.
Sprawa ma charakter prywatny – akt oskarżenia złożył Jacek Murański, a nie prokuratura. To oznacza, że ciężar dowodu w ewentualnym procesie spoczywałby na oskarżycielu. Niemniej jednak samo skierowanie wniosku o uchylenie immunitetu do Parlamentu Europejskiego jest krokiem formalnym, który może prowadzić do dalszych działań prawnych.
Patryk Jaki jest znanym politykiem PiS, byłym wiceministrem sprawiedliwości i obecnym europosłem. Jacek Murański to postać medialna, która w przeszłości pojawiała się w kontekście różnych kontrowersji. Publikacja nagrania przez Jakiego wywołała szeroki oddźwięk w internecie i mediach społecznościowych.
Na razie nie wiadomo, kiedy Parlament Europejski zajmie się wnioskiem. Procedura uchylenia immunitetu może potrwać kilka tygodni, a nawet miesięcy. Sam Jaki nie komentuje sprawy szerzej, ograniczając się do podtrzymania swojego stanowiska. Jego współpracownicy nie udzielili dodatkowych informacji.
Sprawa budzi zainteresowanie mediów, ponieważ dotyczy prominentnego polityka i może mieć wpływ na jego wizerunek. Jeśli Parlament Europejski uchyli immunitet, sąd w Wałczu będzie mógł kontynuować postępowanie. W przeciwnym razie sprawa zostanie umorzona na etapie formalnym.
To nie pierwszy przypadek, gdy immunitet europosła jest przedmiotem wniosku krajowego sądu. W przeszłości Parlament Europejski rozpatrywał podobne sprawy, jednak każda z nich rozpatrywana jest indywidualnie. Decyzja PE jest ostateczna i nie podlega odwołaniu.
O sprawie poinformowała jako pierwsza «Rzeczpospolita», a następnie podały ją inne media. Zarówno sąd, jak i biuro Patryka Jakiego nie udzieliły na razie szczegółowych komentarzy. Sprawa pozostaje w toku.
2