Sejm uchwalił w czwartek ustawę, która wprowadza nocną prohibicję na terenie całego kraju, zakazuje reklamy alkoholu oraz podnosi opłatę za jego sprzedaż. To jedna z najbardziej daleko idących zmian w polityce alkoholowej w Polsce od lat.

Nowe przepisy przewidują ogólnokrajowy nocny zakaz sprzedaży napojów alkoholowych. Szczegóły dotyczące dokładnych godzin obowiązywania prohibicji nie zostały szerzej opisane w komunikacie, ale z zapowiedzi wynika, że ograniczenie obejmie wszystkie punkty sprzedaży w kraju, a nie tylko wybrane gminy, jak dotychczas.

Ustawa wprowadza również zakaz reklamy napojów alkoholowych. Oznacza to, że dotychczasowe formy promocji alkoholu, w tym reklama piwa, będą musiały zostać wycofane. Zmiana dotknie zarówno producentów, jak i sprzedawców detalicznych oraz media, które emitowały tego typu reklamy.

Trzecim filarem nowych regulacji jest podwyższenie opłaty za sprzedaż alkoholu. Wyższa opłata ma zwiększyć wpływy do budżetu oraz ograniczyć dostępność alkoholu. Stawki nie zostały podane w komunikacie, ale zmiana dotknie wszystkich przedsiębiorców posiadających zezwolenia na sprzedaż napojów alkoholowych.

Za ustawą zagłosowała większość posłów. Głosowanie odbyło się w czwartek. Teraz ustawa trafi do prezydenta, który może ją podpisać, zawetować lub skierować do Trybunału Konstytucyjnego. Dopiero po podpisaniu i publikacji w Dzienniku Ustaw przepisy wejdą w życie.

Nocna prohibicja to rozwiązanie, które dotychczas funkcjonowało jedynie w niektórych gminach, gdzie rady miejskie decydowały o ograniczeniu sprzedaży alkoholu w godzinach nocnych. Nowe przepisy ujednolicają te zasady w całym kraju, co może spotkać się z różnym odbiorem w zależności od regionu.

Zakaz reklamy alkoholu to zmiana, która od dawna była postulowana przez organizacje zajmujące się profilaktyką uzależnień. Z drugiej strony branża piwowarska i reklamowa może odczuć skutki finansowe, zwłaszcza że reklama piwa była jednym z najczęściej emitowanych formatów w polskich mediach.

Podwyższenie opłaty za sprzedaż alkoholu to rozwiązanie fiskalne, które ma jednocześnie ograniczać spożycie. Podobne mechanizmy stosowano w innych krajach, gdzie wzrost cen alkoholu przekładał się na spadek konsumpcji, choć efekty bywają różne w zależności od elastyczności popytu.

Ustawa nie precyzuje, jakie dokładnie stawki opłaty będą obowiązywać ani o ile wzrosną. Brak tych danych w komunikacie oznacza, że szczegóły mogą pojawić się w rozporządzeniach wykonawczych lub zostać doprecyzowane na etapie prac nad ustawą.

Nowe przepisy mogą wpłynąć na rynek pracy w sektorze gastronomicznym i nocnym. Ograniczenie sprzedaży alkoholu w nocy może zmniejszyć przychody niektórych lokali, zwłaszcza w miastach, gdzie turystyka nocna odgrywa istotną rolę.

Z drugiej strony zwolennicy zmian wskazują na korzyści zdrowotne i społeczne, takie jak zmniejszenie liczby interwencji policyjnych związanych z alkoholem, mniejsza liczba wypadków drogowych po spożyciu alkoholu oraz ograniczenie dostępności alkoholu dla osób nieletnich.

Ustawa czeka teraz na decyzję prezydenta. Jeśli zostanie podpisana, wejdzie w życie w terminie określonym w przepisach przejściowych. Do tego czasu obowiązują dotychczasowe zasady, w tym możliwość wprowadzania lokalnych ograniczeń przez gminy.

2Wyświetlenia

Autor

Gospodarka

Piotr Zieliński — gospodarka, Rytm Kraju.