Sejm wybrał Macieja Berka na sędziego Trybunału Konstytucyjnego. Kandydaturę zgłoszoną przez posłów Koalicji Obywatelskiej poparła większość izby, ale głosowanie poprzedziła ostra wymiana zdań na sali plenarnej, w której udział wzięli szef Kancelarii Prezydenta Zbigniew Bogucki oraz wicepremier i minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz.

Bogucki, występując w imieniu prezydenta Andrzeja Dudy, ostro skrytykował posłów koalicji rządzącej. „Zapomnieliście o swoich wyborcach, zapomnieliście o swoich hasłach, zapomnieliście o tych okrzykach: konstytucja, praworządność” – mówił z mównicy sejmowej. Wystąpienie ministra spotkało się z reakcją części posłów, a na sali zrobiło się głośno. Sylwia Bielawska z Koalicji Obywatelskiej zwróciła się do polityków opozycji: „Czemu tak krzyczycie, co wy macie z tymi krzykami?”.

Po wystąpieniu Boguckiego głos zabrał Władysław Kosiniak-Kamysz. Szef MON nazwał słowa prezydenckiego ministra „niebywałym skandalem” i przyznał, że wystąpienie go sprowokowało. „To jest niebywały skandal. To mnie sprowokowało” – mówił wicepremier, odnosząc się do zarzutów o porzucenie przez koalicję haseł o konstytucji i praworządności.

Maciej Berek to prawnik i były minister w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, związany wcześniej z administracją rządową. Jego kandydatura do Trybunału Konstytucyjnego była od początku przedmiotem sporu politycznego. Opozycja zarzucała koalicji próbę obsadzenia trybunału osobami bliskimi obozowi rządzącemu, podczas gdy strona rządowa podkreślała kompetencje kandydata i potrzebę naprawy funkcjonowania TK po latach kryzysu wokół tej instytucji.

Piątkowe posiedzenie Sejmu miało także inny istotny punkt porządku obrad. Izba miała zająć się głosowaniem nad prezydenckim wetem do ustawy o rynku kryptoaktywów. Decyzja w tej sprawie była wyczekiwana zarówno przez środowiska branżowe, jak i instytucje nadzorujące rynek finansowy. Wynik głosowania nad wetem nie został jeszcze ogłoszony w momencie zakończenia dyskusji nad kandydaturą Berka.

Wybór nowego sędziego TK wpisuje się w szerszy spór o kształt i skład Trybunału Konstytucyjnego, który trwa w Polsce od kilku lat. Koalicja rządząca zapowiadała w kampanii wyborczej przywrócenie praworządności i rozliczenie działań poprzedniej większości parlamentarnej, w tym także w zakresie obsady stanowisk sędziowskich. Środowiska prawnicze i część opozycji zwracają jednak uwagę, że kolejne zmiany personalne w TK mogą prowadzić do dalszych komplikacji prawnych i przedłużać stan niepewności co do statusu tej instytucji.

Sam Maciej Berek nie komentował publicznie przebiegu głosowania ani wystąpień posłów. Jego kadencja w Trybunale Konstytucyjnym rozpocznie się po złożeniu ślubowania przed prezydentem. Do tego czasu Sejm będzie kontynuował prace nad pozostałymi punktami piątkowego posiedzenia, w tym nad ustawą dotyczącą kryptoaktywów.

Autor

Gospodarka

Piotr Zieliński — gospodarka, Rytm Kraju.