Były wiceminister edukacji i nauki Tomasz Rzymkowski dołączył do klubu Konfederacji — ogłoszono podczas konferencji prasowej. Parlamentarzysta opuszcza tym samym koło poselskie Demokracja Bezpośrednia i staje się siedemnastym członkiem klubu Konfederacji w Sejmie.

To kolejna zmiana w układzie sił na prawicy w izbie niższej parlamentu. Rzymkowski, który w przeszłości pełnił funkcję wiceministra w resorcie edukacji i nauki w rządzie Prawa i Sprawiedliwości, zdecydował się na przeniesienie do klubu, który od dłuższego czasu zabiega o wzmocnienie swojej reprezentacji. Dotychczas należał do koła Demokracja Bezpośrednia, ugrupowania o profilu antysystemowym, które w Sejmie działało jako niewielka formacja.

Sam polityk nie ukrywa, że jego ambicją jest zmiana pozycji Konfederacji na scenie politycznej. «Chcę, aby Konfederacja stała się nie tylko czołową siłą polskiej prawicy, ale jej pierwszą siłą» — mówił poseł podczas ogłoszenia transferu. Deklaracja ta wpisuje się w szerszą strategię klubu, który od pewnego czasu stara się przyciągać polityków spoza własnego środowiska, w tym osoby z doświadczeniem rządowym.

Klub Konfederacji liczy obecnie siedemnastu posłów. To wynik, który może mieć znaczenie przy głosowaniach w Sejmie, zwłaszcza w sprawach, gdzie większość jest niewielka lub gdzie potrzebne jest poparcie kilku dodatkowych głosów. Każdy nowy parlamentarzysta zwiększa bowiem zdolność klubu do zgłaszania inicjatyw, zabierania głosu w debatach i budowania własnej pozycji negocjacyjnej.

Rzymkowski jest postacią rozpoznawalną w środowisku edukacyjnym i naukowym — w resorcie edukacji i nauki odpowiadał m.in. za sprawy związane ze szkolnictwem wyższym i nauką. Jego przejście do Konfederacji może być odczytywane jako sygnał, że klub chce wzmocnić swoją ekspertyzę w obszarze polityki oświatowej i akademickiej, choć na razie nie ogłoszono, jakie konkretnie funkcje obejmie nowy poseł.

Transfer z koła Demokracja Bezpośrednia do klubu Konfederacji to także osłabienie macierzystego ugrupowania. Koło to, funkcjonujące w Sejmie jako niewielka reprezentacja, traci jednego z posłów, co może ograniczyć jego widoczność i możliwości działania w parlamencie. Dla samego Rzymkowskiego zmiana oznacza wejście do klubu o większym potencjale politycznym i medialnym.

Na razie nie wiadomo, czy kolejne transfery tego typu będą miały miejsce. Ogłoszenie podczas konferencji prasowej sugeruje jednak, że Konfederacja chce nagłośnić wzmocnienie swojego klubu i pokazać, że jest atrakcyjnym miejscem dla polityków szukających nowego zaplecza. Siedemnastu posłów to wciąż niewielka reprezentacja w porównaniu z największymi klubami, ale w warunkach rozdrobnionego parlamentu każdy głos może mieć znaczenie.

1Wyświetlenia

Autor

Gospodarka

Piotr Zieliński — gospodarka, Rytm Kraju.