Trybunał Konstytucyjny ostro zareagował na decyzję rządu o pominięciu jego dochodów i wydatków w projekcie ustawy budżetowej na 2027 rok. W komunikacie opublikowanym po słowach ministra finansów Andrzeja Domańskiego TK stwierdził, że jego wypowiedź jest „całkowicie nieprawdziwa”, a decyzja o nieujęciu instytucji w budżecie stanowi „jaskrawe naruszenie prawa”.

Minister finansów poinformował wcześniej, że plan dochodów i wydatków Trybunału nie został „skutecznie dostarczony” do resortu finansów, w związku z czym nie znalazł się w projekcie budżetu. Wiceminister finansów Hanna Majszczyk dodała, że przekazana przez TK informacja nie spełnia wymogów ustawowych. Trybunał stanowczo zaprzecza tej wersji, wskazując, że dokumenty zostały złożone prawidłowo.

Sprawę skomentował w mediach społecznościowych minister sprawiedliwości Waldemar Żurek, który napisał, że Trybunał Konstytucyjny „nie otrzyma ani złotówki z budżetu państwa”. Jego wpis pojawił się w kontekście zapowiedzi szefa resortu finansów i wpisuje się w trwający spór między rządem a TK o finansowanie instytucji.

Brak środków w projekcie budżetu oznacza, że jeśli ostateczna wersja ustawy nie uwzględni dochodów i wydatków Trybunału, instytucja stanie przed poważnym problemem finansowym w 2027 roku. Bez zapisanych w budżecie środków TK nie będzie mógł realizować swoich ustawowych zadań, w tym orzekać w sprawach zgodności przepisów z konstytucją.

Spór o finansowanie Trybunału Konstytucyjnego to element szerszego konfliktu wokół funkcjonowania tej instytucji. Rząd od dłuższego czasu kwestionuje status części sędziów TK, powołanych w poprzedniej kadencji, co przekłada się na napięcia w relacjach między władzą wykonawczą a sądem konstytucyjnym. Decyzja o pominięciu TK w projekcie budżetu jest kolejnym etapem tego sporu.

Trybunał w swoim komunikacie nie pozostawia wątpliwości co do oceny działań rządu. Instytucja podkreśla, że procedura przekazania projektu dochodów i wydatków została dochowana, a twierdzenia ministra finansów mijają się z prawdą. Zapowiedź Żurka, że TK nie otrzyma środków, dodatkowo zaostrza sytuację i wskazuje na zamiar całkowitego pozbawienia instytucji finansowania.

Ostateczny kształt ustawy budżetowej na 2027 rok będzie zależeć od prac parlamentarnych i ewentualnych decyzji prezydenta. Na obecnym etapie projekt zakłada zerowe finansowanie Trybunału Konstytucyjnego, co w praktyce oznaczałoby paraliż jego działalności. Spór prawny w tej sprawie może trafić do sądów administracyjnych lub stać się przedmiotem dalszych politycznych negocjacji.

Autor

Społeczeństwo

Anna Wróblewska — społeczeństwo, Rytm Kraju.