Prokurator generalny Waldemar Żurek podpisał sześć wezwań do zapłaty skierowanych do tzw. neosędziów Sądu Najwyższego. Wezwania dotyczą osób, które zasiadały w składach orzekających SN, i są częścią postępowań cywilnych o regres. Jak zaznaczono, to pierwszy etap cywilnej procedury zmierzającej do odzyskania pieniędzy wypłaconych w tej sprawie.

Z dotychczasowych ustaleń wynika, że Polska wypłaciła już 6,5 mln zł. Wypłaty są powiązane z orzeczeniami Europejskiego Trybunału Praw Człowieka. Trybunał rozstrzygał sprawy dotyczące udziału neosędziów w rozpoznawaniu spraw przed Sądem Najwyższym, a roszczenia wypłacane w ich następstwie odnoszą się do tego właśnie udziału w sądach.

Żurek ostrzega, że Polska będzie nadal przegrywać, jeśli Europejski Trybunał Praw Człowieka odmrozi wstrzymane sprawy. Jako przyczynę wskazuje to, że linia orzecznicza jest już wyznaczona. Oznacza to, że kolejne rozstrzygnięcia mogą przebiegać według tego samego schematu, który doprowadził do dotychczasowych wypłat. Prokurator generalny nie przedstawił w tej relacji szczegółowych kwot przypadających na poszczególne wezwania.

W tym samym materiale pojawia się wątek Trybunału Konstytucyjnego. Sąd Najwyższy oddalił zażalenie na zawieszenie prezesa i wiceprezesa TK. Żurek ocenia tę decyzję SN jako korzystną dla stanowiska zawieszonych funkcjonariuszy Trybunału. Sprawa pokazuje, że spory dotyczące składu i statusu sądów pozostają w centrum debaty o wymiarze sprawiedliwości.

Warto przypomnieć, że Waldemar Żurek łączy obecnie dwie funkcje: prokuratora generalnego i ministra sprawiedliwości. To on odpowiada zatem zarówno za kierowanie postępowaniami regresowymi wobec neosędziów, jak i za szerszą politykę resortu wobec sądów.

2Wyświetlenia

Autor

Gospodarka

Piotr Zieliński — gospodarka, Rytm Kraju.