Prezes Polskiego Komitetu Olimpijskiego Radosław Piesiewicz został w piątek po północy wywieziony z gmachu prokuratury w Katowicach, gdzie od czwartkowego popołudnia był przesłuchiwany. Jak potwierdził prokurator generalny Waldemar Żurek, prezes PKOl usłyszał zarzuty w związku z udziałem w sprawie giełdy kryptowalut Zondacrypto. Nie jest jasne, czy czynności z jego udziałem zostały zakończone, czy będą kontynuowane w piątek.
Piesiewicz został zatrzymany w czwartek rano, a następnie doprowadzony do wydziału Prokuratury Krajowej w Katowicach. Śledczy zamierzali przedstawić mu zarzuty i przesłuchać go w ramach śledztwa dotyczącego Zondacrypto. Wychodząc z budynku, prezes PKOl skomentował krótko swoją sytuację: „Polityka, polityka, polityka. Zobaczymy, co z tego będzie. Zobaczymy, kto jest winny”.
Sprawa dotyczy działalności giełdy kryptowalut Zondacrypto, a w tle pojawiają się również wątki związane z drogim zegarkiem. Śledztwo prowadzone przez Prokuraturę Krajową w Katowicach ma wyjaśnić okoliczności, w jakich doszło do nieprawidłowości związanych z tą platformą. Zatrzymanie i przesłuchanie prezesa Polskiego Komitetu Olimpijskiego to kolejny etap postępowania w tej sprawie.
Radosław Piesiewicz pełni funkcję prezesa PKOl od 2023 roku. Jego zatrzymanie wpisuje się w szersze działania prokuratury dotyczące afery Zondacrypto, która w ostatnich miesiącach była przedmiotem zainteresowania śledczych. Szczegóły dotyczące treści postawionych zarzutów nie zostały na razie ujawnione.
W nocy z czwartku na piątek doszło również do innych ważnych wydarzeń na arenie międzynarodowej. Donald Trump zapewnił, że Rosja nie zaatakuje NATO, co spotkało się z uwagą europejskich przywódców. Te dwie sprawy — krajowe postępowanie wobec szefa PKOl oraz deklaracje byłego prezydenta USA — zdominowały poranne serwisy informacyjne.