Rzecznik Praw Obywatelskich podjął z urzędu sprawę dotyczącą interwencji funkcjonariuszy policji wobec mężczyzny w okolicy Trybunału Konstytucyjnego. Jak poinformowało biuro RPO, współpracownicy Sylwii Gregorczyk-Abram chcą ustalić między innymi, dlaczego mundurowi zastosowali środki przymusu bezpośredniego wobec Piotra W. Odpowiednie pisma trafiły już do Komendy Stołecznej Policji oraz do prokuratury.
Do zdarzenia doszło w piątek w pobliżu siedziby Trybunału Konstytucyjnego. Piotr W. został zatrzymany przez funkcjonariuszy po tym, jak – według relacji służb – zaatakował policjantkę. Mężczyzna usłyszał zarzuty, w tym naruszenia nietykalności cielesnej funkcjonariuszki. Sam zatrzymany przekazał z kolei, że po interwencji stracił 200 złotych. Stołeczna policja poinformowała, że w tej sprawie przeprowadzono czynności sprawdzające, które nie ujawniły, by pieniądze zaginęły.
Sprawa budzi kontrowersje i wywołała reakcję nie tylko Rzecznika Praw Obywatelskich, ale także samej policji. Komendant Główny Policji gen. Marek Boroń wystosował specjalne pismo, w którym zapowiedział wsparcie dla funkcjonariuszy spotykających się z nienawiścią. «Nie ma mojej zgody na oczernianie policjantów, którzy rzetelnie i z zaangażowaniem wykonują swoje obowiązki» – czytamy w dokumencie. Szef policji zapowiedział również specjalny wniosek do prokuratury w sprawie funkcjonariuszy.
Rzecznik Praw Obywatelskich działa z urzędu, co oznacza, że sprawa została podjęta niezależnie od ewentualnej skargi ze strony samego zatrzymanego. Biuro RPO chce poznać szczegóły interwencji, w tym powody zastosowania środków przymusu bezpośredniego. Pisma skierowane do KSP i prokuratury mają wyjaśnić okoliczności zdarzenia oraz podstawy prawne działań funkcjonariuszy.
Sprawa ma również wymiar szerszy. Interwencja policji w pobliżu Trybunału Konstytucyjnego oraz jej następstwa stały się przedmiotem publicznej debaty na temat standardów działań służb i ochrony praw obywatelskich. RPO, jako konstytucyjny organ stojący na straży wolności i praw człowieka, bada tego typu przypadki, aby ocenić, czy działania funkcjonariuszy były zgodne z prawem i proporcjonalne.
Na razie nie wiadomo, jakie kroki podejmą policja i prokuratura w odpowiedzi na wystąpienie RPO. Sprawa pozostaje w toku, a jej dalszy rozwój zależy od ustaleń organów ścigania oraz od wyjaśnień, których udzielą instytucje odpowiedzialne za interwencję.
2