Konwój z przedstawicielami korpusu dyplomatycznego, w tym polskimi dyplomatami, został zaatakowany w sobotę w palestyńskiej miejscowości Tajba na okupowanym Zachodnim Brzegu Jordanu. Według wstępnych informacji za napaścią mogą stać izraelscy osadnicy. Rzecznik Ministerstwa Spraw Zagranicznych Maciej Wewiór potwierdził, że w zdarzeniu brała udział delegacja z udziałem przedstawicieli Polski, Francji i Belgii, a polskim obywatelom nic się nie stało.
Do ataku doszło, gdy siedmiu zamaskowanych mężczyzn na quadach otoczyło pojazdy konwoju i rozbiło szybę w samochodzie belgijskiego konsulatu. Polskie MSZ zareagowało natychmiast, domagając się od władz Izraela pilnych i szczegółowych wyjaśnień. Resort podkreślił, że oczekuje pełnej transparentności w sprawie zdarzenia, które dotknęło przedstawicieli państw europejskich.
Biuro premiera Izraela Binjamina Netanjahu zakwestionowało jednak wiarygodność doniesień o ataku, sugerując, że mogą one być elementem zorganizowanej kampanii oszczerstw wymierzonej w Izrael oraz w osadników zamieszkujących Zachodni Brzeg. Kancelaria premiera nie przedstawiła na razie własnej wersji wydarzeń ani szczegółów dotyczących okoliczności incydentu.
Sprawa ma wymiar międzynarodowy, ponieważ poszkodowani mieli być dyplomaci trzech państw europejskich. Atak na konwój dyplomatyczny jest poważnym naruszeniem konwencji wiedeńskich, które gwarantują nietykalność przedstawicieli korpusu dyplomatycznego. Polska, Francja i Belgia mogą domagać się wspólnego stanowiska Unii Europejskiej wobec Izraela w tej sprawie.
Zachodni Brzeg Jordanu pozostaje terenem stałego napięcia, a incydenty z udziałem izraelskich osadników i Palestyńczyków są tam częste. Społeczność międzynarodowa wielokrotnie apelowała o powstrzymanie przemocy i pociągnięcie sprawców do odpowiedzialności. Sobotni atak wpisuje się w szerszy kontekst eskalacji napięć w regionie, który od miesięcy przyciąga uwagę dyplomacji europejskiej i światowej.
Na razie nie wiadomo, czy izraelskie władze wszczęły postępowanie wyjaśniające w sprawie ataku ani czy strona polska otrzymała oficjalną odpowiedź na swoje oczekiwania. MSZ nie poinformowało również, czy planowane są dalsze kroki dyplomatyczne. Sprawa pozostaje otwarta, a jej rozwój będzie uważnie śledzony przez partnerów europejskich.
4