Były premier Francji i kandydat na prezydenta Gabriel Attal zaproponował tymczasową blokadę mediów społecznościowych na terenach objętych zamieszkami. Według polityka ograniczenie miałoby charakter doraźny i dotyczyłoby wyłącznie obszaru, na którym dochodzi do rozruchów.

Attal przedstawił propozycję w kontekście zamieszek, które wybuchły we Francji. Jak twierdzi, blokada mogłaby być «tymczasowa» i «ograniczać się do obszaru, na którym toczą się zamieszki». To rozwiązanie miałoby więc nie obejmować całego kraju, lecz jedynie miejsca, w których sytuacja jest najbardziej napięta.

Dyskusja o ograniczeniu dostępu do platform społecznościowych pojawia się w momencie, gdy francuskie władze mierzą się z falą rozruchów. Propozycja byłego premiera wpisuje się w szerszą debatę o roli mediów społecznościowych w organizowaniu i rozprzestrzenianiu się zamieszek. Attal, który ubiega się o prezydenturę, nie sprecyzował, w jaki sposób blokada miałaby być technicznie realizowana ani kto miałby decydować o jej wprowadzeniu.

Zamieszki we Francji wywołały również reakcję poza granicami kraju. Premier Donald Tusk odniósł się do sytuacji na zachodzie Europy, wskazując na kwestie migracyjne. W nagraniu opublikowanym w mediach społecznościowych oskarżył rząd Prawa i Sprawiedliwości o to, że «otworzył bramy Polski dla wszystkich migrantów najszerzej ze wszystkich państw europejskich». Przypomniał o milionach wiz wydawanych rocznie przez poprzedników.

Szef polskiego rządu zaznaczył, że jego gabinet cofa ten trend i zyskuje sojuszników dla nowego modelu polityki migracyjnej w Unii Europejskiej. Nagranie Tuska było reakcją na zamieszki wywołane przez migrantów na zachodzie Europy. Wypowiedź premiera wpisuje się w trwającą w Polsce debatę o polityce migracyjnej i jej skutkach dla bezpieczeństwa.

Propozycja Attala dotycząca blokady mediów społecznościowych nie jest pierwszym tego typu postulatem we Francji. W przeszłości podobne rozwiązania były rozważane podczas zamieszek, gdy platformy społecznościowe służyły do koordynowania działań i mobilizowania uczestników rozruchów. Krytycy takich propozycji wskazują jednak na ryzyko ograniczania wolności słowa oraz na trudności z precyzyjnym określeniem granic blokady.

Na razie nie wiadomo, czy propozycja byłego premiera znajdzie poparcie wśród obecnych władz Francji. Attal, jako kandydat na prezydenta, przedstawia ją w trakcie kampanii, co może oznaczać, że ma ona charakter polityczny. Jednocześnie sytuacja we Francji pozostaje napięta, a władze starają się opanować zamieszki.

Sprawa pokazuje, jak trudne jest znalezienie równowagi między zapewnieniem bezpieczeństwa a ochroną praw obywatelskich w dobie mediów społecznościowych. Propozycja tymczasowej blokady na terenach zamieszek będzie zapewne przedmiotem dalszej debaty publicznej we Francji i poza jej granicami.

2Wyświetlenia

Autor

Publicystyka polityczna

Marta Kowalczyk — publicystyka polityczna, Rytm Kraju.