Władimir Putin wygłosił orędzie przed zbliżającymi się wyborami parlamentarnymi w Rosji. W przemówieniu zaapelował do obywateli o jak najliczniejszy udział w głosowaniu do Dumy Państwowej i przekonywał, że wynik wyborów potwierdzi jedność rosyjskiego społeczeństwa. Jak stwierdził, wybór obywateli po raz kolejny pokaże, że miliony ludzi stoją za rosyjskimi żołnierzami.

— Wasz wybór i wasza wola po raz kolejny pokażą, że miliony ludzi stoją za naszymi żołnierzami, że jesteśmy zjednoczonym narodem, połączonym wspólnymi wartościami, pamięcią historyczną i miłością do naszej ojczyzny — mówił Putin. Dodał, że nikomu nie uda się podzielić Rosjan, zastraszyć ich ani podważyć państwowości i systemu społeczno-politycznego kraju.

Rosyjski przywódca podkreślił, że pragnie, by wyniki wyborów potwierdziły dojrzałość i odporność rosyjskiego społeczeństwa. W orędziu zwrócił się bezpośrednio do obywateli z apelem o udział w głosowaniu, co ma nadać wyborom charakter plebiscytu poparcia dla władzy i prowadzonej przez nią polityki.

To pierwsze wybory parlamentarne w Rosji od wybuchu pełnoskalowej wojny z Ukrainą. Po raz pierwszy w głosowaniu do Dumy Państwowej mają wziąć udział mieszkańcy tak zwanej Noworosji, czyli terytoriów ukraińskich znajdujących się pod rosyjską okupacją. Decyzja ta budzi kontrowersje na arenie międzynarodowej, ponieważ społeczność międzynarodowa nie uznaje zmian granic dokonanych siłą.

Orędzie Putina wpisuje się w strategię Kremla, który od początku inwazji na Ukrainę dąży do przedstawiania konfliktu jako walki o przetrwanie narodu i jego wartości. Głosowanie ma posłużyć jako dowód poparcia społecznego dla działań wojennych oraz dla samego przywódcy. Wynik wyborów będzie również sygnałem dla rosyjskiego społeczeństwa, jak długo władza zamierza kontynuować obecny kurs.

Wybory do Dumy Państwowej odbędą się w warunkach ograniczeń dla niezależnych kandydatów i mediów. Obserwatorzy międzynarodowi w poprzednich latach wskazywali na brak rzeczywistej konkurencji politycznej. Tym razem dodatkowym elementem jest udział mieszkańców okupowanych terenów Ukrainy, co ma legitymizować rosyjskie roszczenia terytorialne.

Dla Kremla liczy się nie tylko sam wynik, ale też frekwencja. Wysoka liczba głosujących ma świadczyć o jedności społeczeństwa wokół władzy i o poparciu dla armii. Putin w swoim wystąpieniu nie odniósł się bezpośrednio do sytuacji na froncie, skupiając się na wewnętrznym przekazie o sile i jedności narodu.

Orędzie przedwyborcze to element rutynowej kampanii, ale w kontekście trwającej wojny nabiera dodatkowego znaczenia. Rosyjskie władze konsekwentnie budują narrację o zewnętrznym zagrożeniu i potrzebie mobilizacji społecznej. Wybory mają tę narrację wzmocnić i pokazać, że społeczeństwo popiera działania władzy.

Ostateczne wyniki głosowania nie są kwestionowane przez rosyjskie władze, a ich ogłoszenie posłuży do dalszego umacniania przekazu o stabilności systemu politycznego. Dla obserwatorów zewnętrznych kluczowe będzie to, jak zareagują na nie zachodnie stolice, które już wcześniej zapowiadały, że nie uznają głosowania na okupowanych terytoriach Ukrainy.

Autor

Bezpieczeństwo i świat

Tomasz Baran — bezpieczeństwo i świat, Rytm Kraju.