Unia Europejska, dążąc do ograniczenia napływu migrantów przez Morze Śródziemne, nawiązała współpracę z libijskimi watażkami, którzy są odpowiedzialni za liczne zbrodnie. Jak ujawnił niemiecki tygodnik «Der Spiegel», Bruksela jest gotowa współpracować z tymi grupami, choć oficjalnie nie chce tego potwierdzić. Sprawa dotyczy działań podejmowanych w ramach unijnej polityki migracyjnej, której celem jest powstrzymanie nielegalnych przepraw przez Morze Śródziemne.

Według informacji «Der Spiegel», współpraca z libijskimi bojówkami ma na celu zatrzymywanie migrantów przed dotarciem do wybrzeży Europy. Watażkowie, z którymi kontaktuje się UE, są znani z brutalnych metod działania, w tym z przetrzymywania ludzi w nieludzkich warunkach, wymuszania okupów i handlu ludźmi. Mimo to Unia Europejska miała zdecydować się na współpracę, aby ograniczyć liczbę osób próbujących przedostać się do Europy drogą morską.

Oficjalnie Bruksela nie potwierdza tych doniesień. Unijne instytucje podkreślają, że ich działania są zgodne z prawem międzynarodowym i mają na celu ratowanie życia migrantów. Jednak ujawnienie przez «Der Spiegel» stawia pod znakiem zapytania rzeczywiste metody walki z nielegalną migracją. Libia od lat pogrążona jest w chaosie politycznym, a kontrolę nad jej wybrzeżem sprawują różne zbrojne ugrupowania, które często same czerpią korzyści z przemytu ludzi.

Sprawa ta rzuca nowe światło na unijną politykę migracyjną, która od lat budzi kontrowersje. Z jednej strony UE deklaruje humanitarne podejście i ochronę praw człowieka, z drugiej strony podejmuje działania, które mogą prowadzić do łamania tych praw. Współpraca z libijskimi watażkami to kolejny przykład trudnych wyborów, przed którymi stoi Wspólnota, próbując znaleźć rozwiązanie kryzysu migracyjnego.

Morze Śródziemne pozostaje jednym z głównych szlaków migracyjnych do Europy. Tylko w tym roku tysiące osób próbowało przedostać się z Libii do Włoch, często ryzykując życiem. Unia Europejska od lat stara się ograniczyć te przeprawy, m.in. poprzez wspieranie libijskiej straży przybrzeżnej i szkolenie jej funkcjonariuszy. Jednak skuteczność tych działań jest ograniczona, a ich koszty humanitarne budzą wątpliwości.

Doniesienia «Der Spiegel» mogą wywołać kolejną debatę na temat moralnych i prawnych aspektów unijnej polityki migracyjnej. Organizacje pozarządowe od dawna alarmują, że współpraca z libijskimi milicjami prowadzi do łamania praw migrantów. Bruksela musi teraz zmierzyć się z pytaniem, czy cel, jakim jest ograniczenie migracji, usprawiedliwia środki, które mogą prowadzić do dalszych cierpień ludzi szukających bezpieczeństwa w Europie.

Autor

Publicystyka polityczna

Marta Kowalczyk — publicystyka polityczna, Rytm Kraju.