Kierowcy muszą przygotować się na kolejne podwyżki na stacjach benzynowych. We wtorek maksymalne ceny wszystkich rodzajów paliw będą wyższe niż w poniedziałek. Zgodnie z obwieszczeniem Ministra Energii opublikowanym w poniedziałek, litr benzyny Pb95 będzie kosztować nie więcej niż 6,57 zł, benzyny Pb98 – 7,40 zł, a oleju napędowego – 7,61 zł.

Nowe stawki oznaczają, że w porównaniu z poniedziałkiem wzrosną limity cenowe dla każdego z paliw. To kolejna podwyżka w ostatnich dniach, co wpisuje się w trend obserwowany na rynku paliw. Wzrost maksymalnych cen wynika z mechanizmu ustalania limitów, który opiera się m.in. na notowaniach giełdowych oraz kursie złotego.

Podwyżki paliw mają bezpośrednie przełożenie na budżety gospodarstw domowych oraz koszty prowadzenia działalności gospodarczej. Droższe paliwa przekładają się na wyższe ceny transportu, a w konsekwencji również na ceny towarów i usług w całej gospodarce. Ekonomiści ING w poniedziałkowym komentarzu do danych GUS zwrócili uwagę, że wzrost cen paliw będzie jednym z czynników hamujących dynamikę konsumpcji w nadchodzących latach.

Obwieszczenie Ministra Energii jest publikowane regularnie i określa maksymalne ceny paliw obowiązujące na kolejny dzień. Mechanizm ten ma chronić konsumentów przed nadmiernymi podwyżkami, jednak w sytuacji utrzymujących się wysokich notowań surowców na rynkach światowych limity systematycznie rosną. We wtorek kierowcy zapłacą więcej zarówno za benzynę, jak i za olej napędowy, który pozostaje najdroższym z podstawowych paliw.

Wzrost cen paliw obserwowany jest w całym kraju, a stacje benzynowe mają obowiązek dostosować się do nowych limitów. Dla wielu kierowców oznacza to konieczność poniesienia wyższych wydatków przy każdym tankowaniu. Sytuacja na rynku paliw pozostaje napięta, a kolejne decyzje Ministra Energii będą zależeć od rozwoju sytuacji na globalnych rynkach surowcowych.

Autor

Społeczeństwo

Anna Wróblewska — społeczeństwo, Rytm Kraju.