Rząd przyjął projekt budżetu na 2027 rok, a zawarte w nim założenia dotyczące inflacji i wynagrodzeń pozwalają wstępnie oszacować przyszłoroczną waloryzację emerytur i rent. Z wyliczeń opartych na rządowych prognozach wynika, że najniższe świadczenie może wzrosnąć o około 69 złotych miesięcznie.

Waloryzacja emerytur i rent w Polsce przeprowadzana jest corocznie, a jej skala zależy od dwóch głównych czynników: średniorocznej inflacji oraz realnego wzrostu przeciętnego wynagrodzenia. Oba te parametry są zapisane w projekcie budżetu, który wyznacza ramy dla przyszłorocznej podwyżki świadczeń. Im wyższa inflacja i szybszy wzrost płac, tym większy wskaźnik waloryzacji, a co za tym idzie — wyższe kwoty dopłat dla emerytów i rencistów.

Zgodnie z przyjętymi założeniami najniższa emerytura, która obecnie wynosi 1780,96 złotych brutto, wzrosłaby do około 1850 złotych brutto. Oznacza to podwyżkę rzędu blisko 69 złotych na miesiąc. W skali roku daje to dodatkowe ponad 800 złotych dla osób pobierających najniższe świadczenie.

Warto podkreślić, że są to wyliczenia wstępne, oparte na prognozach makroekonomicznych zapisanych w projekcie budżetu. Ostateczny wskaźnik waloryzacji zostanie ogłoszony w rozporządzeniu Rady Ministrów, które zwykle publikowane jest w pierwszym kwartale roku, w którym przeprowadzana jest waloryzacja. Wówczas znane będą już ostateczne dane o inflacji i wzroście wynagrodzeń za rok poprzedni.

Emeryci i renciści czekają na te decyzje z uwagą, ponieważ od kilku lat realna wartość świadczeń jest przedmiotem publicznej debaty. Wysoka inflacja z lat 2022–2023 sprawiła, że kolejne waloryzacje — choć nominalnie wysokie — w niektórych okresach nie nadążały za tempem wzrostu cen. Rządowe prognozy na 2027 rok zakładają jednak stopniowe wygaszanie presji inflacyjnej, co może oznaczać, że przyszłoroczna podwyżka będzie bardziej odczuwalna w portfelach świadczeniobiorców.

Ostateczny kształt budżetu na 2027 rok będzie jeszcze przedmiotem prac parlamentarnych. Projekt trafi teraz do Sejmu, gdzie posłowie będą mogli zgłaszać poprawki. Ewentualne zmiany w założeniach makroekonomicznych mogą wpłynąć na wysokość przyszłorocznej waloryzacji, choć zwykle parametry te nie ulegają znaczącym modyfikacjom na etapie legislacyjnym.

Dla osób pobierających świadczenia z Zakładu Ubezpieczeń Społecznych i Kasy Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego oznacza to, że najbliższe miesiące przyniosą więcej konkretów. Do czasu ogłoszenia rozporządzenia waloryzacyjnego podane kwoty pozostają szacunkami, które mogą się jeszcze zmienić wraz z napływem nowych danych gospodarczych.

4Wyświetlenia

Autor

Gospodarka

Piotr Zieliński — gospodarka, Rytm Kraju.