Poniedziałek 2 listopada 2026 roku nie stanie się w Polsce ustawowym dniem wolnym od pracy. Dzień wcześniej, 1 listopada, przypada Wszystkich Świętych — święto ustawowo wolne — ale w tym roku wypada ono w niedzielę. Dla osób pracujących w standardowym systemie od poniedziałku do piątku oznacza to zwykły powrót do pracy 2 listopada.

Źródłem wątpliwości jest sposób, w jaki Kodeks pracy rozlicza święta przypadające w weekend. Art. 130 § 2 przewiduje, że każde święto przypadające w dniu innym niż niedziela obniża wymiar czasu pracy o osiem godzin. Dlatego święto wypadające w sobotę może prowadzić do wyznaczenia innego dnia wolnego. W przypadku niedzieli ten mechanizm nie działa.

W praktyce oznacza to, że 1 listopada 2026 roku nie tworzy dodatkowej puli ośmiu godzin wolnego do odebrania. Sam fakt, że Wszystkich Świętych przypada w niedzielę, nie przesuwa wolnego na poniedziałek. Dzień Zaduszny, obchodzony 2 listopada, również nie znajduje się w ustawowym katalogu dni wolnych od pracy.

W 2026 roku podjęto próbę zmiany tej zasady. Fundacja Można Lepiej! złożyła do Sejmu petycję BKSP-153-X-826/26, której celem było usunięcie rozróżnienia między świętem przypadającym w sobotę i w niedzielę. Wnioskodawcy chcieli, aby każde święto obniżało wymiar czasu pracy bez względu na dzień tygodnia.

Sejmowa Komisja do Spraw Petycji zajęła się sprawą 13 maja 2026 roku. Komisja nie uwzględniła żądania. Oznaczało to zakończenie prac nad tą inicjatywą w ramach sejmowej petycji i brak projektu, który mógłby przed 2 listopada zmienić zasady rozliczania świąt przypadających w niedzielę.

Podobna petycja trafiła także do Senatu jako P11-6/26. Senacka Komisja Petycji rozpatrzyła ją 21 lipca. Po stanowisku przedstawiciela resortu pracy i dyskusji senatorów komisja jednogłośnie zdecydowała, że nie będzie kontynuować prac nad postulatem. Tym samym również ta ścieżka nie doprowadziła do zmiany art. 130 § 2 Kodeksu pracy.

Dla pracowników z typowym pięciodniowym tygodniem pracy sytuacja jest więc jasna: jeśli w harmonogramie 2 listopada jest dniem pracy, trzeba tego dnia pracować. Wolny poniedziałek może wynikać z urlopu, indywidualnego grafiku albo decyzji pracodawcy, ale nie z samego kalendarza świąt państwowych.

Inaczej może wyglądać sytuacja w szkołach. Przepisy pozwalają dyrektorom ustalać dodatkowe dni wolne od zajęć dydaktyczno-wychowawczych, jeżeli uzasadnia to organizacja pracy szkoły lub potrzeby lokalnej społeczności. Dlatego część placówek może wpisać 2 listopada do własnego kalendarza jako dzień bez lekcji. Nie oznacza to jednak ogólnopolskiego wolnego ani automatycznego dnia wolnego dla rodziców.

Warto też odróżnić tę sytuację od święta przypadającego w sobotę. W 2026 roku 26 grudnia wypada w sobotę. Ponieważ jest to święto przypadające w dniu innym niż niedziela, obniży wymiar czasu pracy o osiem godzin w danym okresie rozliczeniowym. To właśnie ten przepis sprawia, że w wielu zakładach pracodawca wyznacza wtedy inny dzień wolny.

Na początku listopada takiej rekompensaty nie będzie. 1 listopada pozostaje świętem ustawowo wolnym, ale przypada w niedzielę, a 2 listopada jest zwykłym poniedziałkiem. Do zmiany potrzebna byłaby nowelizacja Kodeksu pracy lub ustawy o dniach wolnych od pracy; po zakończeniu prac nad tegorocznymi petycjami takie przepisy nie zostały przyjęte.

Autor

Społeczeństwo

Anna Wróblewska — społeczeństwo, Rytm Kraju.