Kongres Stanów Zjednoczonych zatwierdził późnym wieczorem w środę ustawę o sankcjach wobec Rosji, co wywołało natychmiastową i zdecydowaną reakcję na arenie międzynarodowej. Moskwa ostrzegła, że nowe restrykcje przedłużą wojnę w Ukrainie, Indie zobowiązały się do ochrony własnych interesów, a Pekin sprzeciwił się temu, co nazwał nielegalną «jurysdykcją o dalekim zasięgu».

Chiński sprzeciw jest czytelnym sygnałem skierowanym do Waszyngtonu, aby nie wtrącał się w sprawy innych państw. Pekin konsekwentnie odrzuca amerykańskie próby egzekwowania prawa poza własnym terytorium, określając takie działania jako naruszające suwerenność i prawo międzynarodowe. W komunikacie nie wskazano konkretnych środków odwetowych, ale ton wypowiedzi sugeruje gotowość do stanowczej obrony własnych interesów gospodarczych.

Reakcja Moskwy była równie szybka. Rosyjskie władze przekonują, że nowe sankcje nie zmienią przebiegu wojny w Ukrainie, a wręcz przeciwnie — przedłużą konflikt i utrudnią jakiekolwiek rozmowy pokojowe. To stanowisko wpisuje się w dotychczasową retorykę Kremla, który każdą kolejną rundę zachodnich restrykcji przedstawia jako działanie przeciwko stabilności globalnej.

Indie, które w ostatnich latach znacząco zwiększyły zakupy rosyjskich surowców, zapowiedziały, że będą chronić swoje interesy. Delhi nie odniosło się wprost do treści ustawy, ale podkreśliło, że kieruje się własnym interesem narodowym i nie zamierza rezygnować z dostępu do tańszych źródeł energii. To kolejny sygnał, że amerykańskie sankcje mogą napotykać opór nawet wśród państw spoza zachodniego bloku.

Ustawa spotkała się z krytyką również w Europie. Część europejskich partnerów obawia się, że jednostronne działania Waszyngtonu mogą zaszkodzić ich własnym gospodarkom i utrudnić koordynację polityki sankcyjnej. Wątpliwości budzi zwłaszcza możliwość nakładania kar na podmioty współpracujące z Rosją, co mogłoby uderzyć w europejskie firmy działające na rynkach azjatyckich.

Zatwierdzenie ustawy przez Kongres to efekt długotrwałych prac legislacyjnych i presji politycznej, aby zaostrzyć kurs wobec Moskwy. Dokument przewiduje szereg restrykcji, w tym zamrożenie aktywów i zakaz transakcji z określonymi rosyjskimi podmiotami. Jego wejście w życie może jednak napotkać przeszkody natury praktycznej, zwłaszcza jeśli kluczowi partnerzy handlowi Rosji zdecydują się na omijanie amerykańskich regulacji.

W tle pozostaje pytanie o skuteczność takiej polityki. Dotychczasowe sankcje nie doprowadziły do zmiany kursu Kremla, a kolejne rundy restrykcji coraz częściej wywołują napięcia między sojusznikami. Pekin, Moskwa i Delhi wysyłają wyraźny komunikat, że nie zamierzają podporządkować się amerykańskim oczekiwaniom. Waszyngton będzie musiał zmierzyć się z pytaniem, czy jednostronne działania przyniosą zamierzony efekt, czy raczej przyspieszą tworzenie alternatywnych struktur handlowych i finansowych poza zachodnim systemem.

Autor

Gospodarka

Piotr Zieliński — gospodarka, Rytm Kraju.