Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow określił odmowę wydania wizy wjazdowej do Stanów Zjednoczonych dla wiceministra spraw zagranicznych Rosji Aleksandra Alimowa jako «nieprzyjazny akt». Jak przekazała Agencja Reutera, Pieskow odniósł się w ten sposób do decyzji Waszyngtonu, która uniemożliwiła rosyjskiemu dyplomacie udział w sesji Zgromadzenia Ogólnego ONZ.

Według Pieskowa działanie USA narusza zobowiązania, jakie Stany Zjednoczone przyjęły jako państwo gospodarz głównej siedziby Organizacji Narodów Zjednoczonych. Rzecznik Kremla podkreślił, że odmowa wizy jest sprzeczna z tymi obowiązkami. Wypowiedź ta została szeroko zacytowana przez agencje informacyjne, co świadczy o randze, jaką Moskwa przypisuje temu incydentowi.

Sprawa dotyczy Aleksandra Alimowa, wiceministra spraw zagranicznych Federacji Rosyjskiej, który miał wziąć udział w sesji Zgromadzenia Ogólnego ONZ. Stany Zjednoczone odmówiły mu wydania wizy uprawniającej do wjazdu na terytorium amerykańskie. Decyzja ta spotkała się z natychmiastową reakcją Kremla, który określił ją mianem nieprzyjaznego aktu i zapowiedział, że będzie to miało wpływ na relacje dwustronne.

Pieskow w swojej wypowiedzi odniósł się również do unijnych sankcji nałożonych na Rosję, nazywając je nielegalnymi. Nie sprecyzował jednak, jakie konkretnie kroki Moskwa zamierza podjąć w odpowiedzi na odmowę wizy. Zaznaczył jedynie, że strona rosyjska będzie domagać się wyjaśnień od Stanów Zjednoczonych.

Incydent wpisuje się w szerszy kontekst napięć na linii Rosja–USA, które utrzymują się od dłuższego czasu. Obejmują one zarówno spory dyplomatyczne, jak i kwestie związane z bezpieczeństwem międzynarodowym. Odmowa wizy dla wysokiego rangą rosyjskiego dyplomaty to kolejny sygnał pogarszających się relacji między Moskwą a Waszyngtonem.

Zgromadzenie Ogólne ONZ to coroczne spotkanie przedstawicieli państw członkowskich, podczas którego omawiane są najważniejsze wyzwania globalne. Udział w nim jest dla Rosji istotny z punktu widzenia polityki zagranicznej. Uniemożliwienie wiceministrowi Alimowowi wjazdu do USA może być odbierane przez Kreml jako próba ograniczenia rosyjskiej obecności na forum międzynarodowym.

Stany Zjednoczone nie odniosły się jak dotąd publicznie do zarzutów Pieskowa. Nie jest jasne, czy Waszyngton zamierza wyjaśnić przyczyny odmowy wydania wizy. Zgodnie z umową dotyczącą siedziby ONZ Stany Zjednoczone zobowiązane są do ułatwiania wjazdu przedstawicielom państw członkowskich, choć w praktyce zdarzały się przypadki odmów.

Rosja zapowiada, że będzie domagać się wyjaśnień. Pieskow nie wskazał jednak, jakie kroki Moskwa podejmie w odpowiedzi. Sytuacja pozostaje napięta, a jej dalszy rozwój zależy od stanowiska obu stron.

2Wyświetlenia

Autor

Publicystyka polityczna

Marta Kowalczyk — publicystyka polityczna, Rytm Kraju.