Władimir Putin zaproponował zorganizowanie szczytu z udziałem Donalda Trumpa i Xi Jinpinga, którego celem miałoby być wynegocjowanie przyszłości Ukrainy. Jak podkreślają komentatorzy, to przemyślany ruch rosyjskiego przywódcy, który chce wciągnąć Pekin do rozmów o zakończeniu wojny.
— Rosja dostrzegła niezwykle silny wpływ Xi na sposób myślenia amerykańskiego prezydenta — powiedział w rozmowie z «The Telegraph» William Yang, ekspert do spraw Azji Północno-Wschodniej. Jego zdaniem obecność chińskiego przywódcy przy stole negocjacyjnym mogłaby wzmocnić pozycję Moskwy wobec Waszyngtonu.
Informacje o propozycji Putina wywołały falę niepokoju i krytyki ze strony sojuszników Ukrainy. Według doniesień amerykańskiego dziennika «The Wall Street Journal» rozmowy miałyby się odbyć bez udziału Kijowa, co wzbudziło obawy o pominięcie Ukrainy w decyzjach dotyczących jej przyszłości.
Ekspert cytowany przez brytyjski dziennik zwraca uwagę, że Kreml od dłuższego czasu zabiega o zacieśnienie współpracy z Chinami, a propozycja szczytu wpisuje się w szerszą strategię budowania przeciwwagi dla Zachodu. Wciągnięcie Xi do negocjacji mogłoby też sugerować, że Moskwa szuka gwarancji bezpieczeństwa wykraczających poza dotychczasowe formaty rozmów.
Propozycja pojawia się w momencie, gdy Ukraina wciąż opiera się na wsparciu militarnym i finansowym ze Stanów Zjednoczonych. Jak ocenia «The Economist», Europa nie jest w stanie zastąpić Ukrainie kluczowego amerykańskiego wsparcia w trzech obszarach, a Kijów nie poradziłby sobie na własną rękę. Ostatnie tygodnie pokazały, po jak grząskim gruncie porusza się nasz sąsiad i wciąż nie wie, kiedy z Donaldem Trumpem może stanąć na krawędzi.
Szczyt w formule trójstronnej, bez przedstawicieli Ukrainy, byłby odejściem od dotychczasowych zasad negocjacji, w których Kijów miał być stroną każdego porozumienia dotyczącego jego terytorium. Sojusznicy Ukrainy obawiają się, że takie rozmowy mogłyby doprowadzić do narzucenia rozwiązań bez zgody władz w Kijowie.
Na razie nie wiadomo, czy Donald Trump i Xi Jinping odpowiedzieli na propozycję Putina ani w jakim formacie miałyby się odbyć ewentualne rozmowy. Kreml nie przedstawił szczegółów dotyczących terminu ani miejsca szczytu. Sama propozycja pokazuje jednak, że Rosja szuka nowych dróg nacisku na Waszyngton, a Chiny mogą odegrać w tych staraniach coraz większą rolę.
2